Nikt nie chce w domu więźniów
Miało byc dobrze, wyszło jak zwykle. Zamiast rewolucji w więziennictwie i elektronicznych bransoletek mamy wielką klapę. Sądy w Warszawie odrzuciły wszystkie wnioski o areszt domowy, bo... nie zgodzili się współlokatorzy skazanych.
- Dom zamiast więzienia
- Szybkie sądy zmienią styl pracy
- Rewolucja w więzieniach w wersji mini
- Droga klapa elektronicznego dozoru
- Chętni do dozoru elektronicznego
- Nie wychodź bez bransoletek!
- Tysiące więźniów wyjdą do domów
- Noc poślubną spędziła w policyjnej celi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do wydziałów penitencjarnych sądów okręgowych apelacji warszawskiej wpłynęło od skazanych pierwszych kilkanaście wniosków o odbywanie kary pozbawienia wolności we własnym domu. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Sprawiedliwości w pierwszym testowym etapie wdrożenia dozoru elektronicznego mogą z niego skorzystać wyłącznie skazani zamieszkujący na terenie apelacji warszawskiej. W Płocku są to trzy wnioski, natomiast w obydwu warszawskich okręgach wpłynęło łącznie siedem podań.
"Wszystkie wnioski zawierały braki formalne i skazani zostali wezwani do ich uzupełnienia" - informuje Hanna Pawlak, przewodniczący XI Wydziału Penitencjarnego i Nadzoru nad Wykonywaniem Orzeczeń Karnych w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Braki we wnioskach uniemożliwiły również ich rozpoznanie przez Sąd Okręgowy dla Warszawy Pragi. We wszystkich trzech wnioskach brakowało pisemnie wyrażonej zgody osób wspólnie zamieszkujących ze skazanym.
Więcej informacji: Dostęp do elektronicznego dozoru blokują skazanym współlokatorzy
p





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!