Kopacz kupiła szczepionki czy kota w worku?
Szefowa resortu zdrowia zdradziła, że ministerstwo zamówiło 4 miliony dawek szczepionki przeciw wirusowi świńskiej grypy. Ewa Kopacz przyznała jednak, że nie wiadomo, czy lek zadziała. Mało tego, nikt nie wie, jakie działania uboczne wystąpią u osób, które przyjmą szczepionkę.
- Rząd zamawiał szczepionki, ale nie kupił
- Już 100 chorych na świńską grypę w Polsce
- Kopacz: Z grypy leczcie się w domach
- Polacy boją się szczepień przeciwko grypie
- Świńska grypa zagrozi uczniom?
- Włosi zabronili się całować. Przez grypę
- Resort zdrowia chce zakazać e-papierosów
- Autobusy stoją. Kierowcy boją się grypy
- Rządowi brakuje na walkę ze świńską grypą
- Kopacz osobiście przesłucha 700 dyrektorów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie znamy jeszcze do końca ani jej skuteczności, ani nie znamy jej działań ubocznych" - powiedziała dziś Ewa Kopacz. Dodała, że ministerstwo nie będzie kazało płacić
za szczepienia przeciw groźnemu wirusowi A/H1N1. Jednak - jak zaznaczyła Kopacz - w pierwszej kolejności darmowo zaszczepione zostaną osoby z "personelu medycznego oraz dzieci z
chorobami przewlekłymi".
Komitet pandemiczny wciąż zastanawia się, czy szczepionkę przeciw wirusowi grypy otrzymają także kobiety w ciąży, gdyż ten wirus jest dla nich szczególnie groźny.
"Obserwujemy co się dzieje w Europie i nie chcemy być poza burtą, gdyby się okazało, że wszyscy inni wystartowali już po te szczepionki, a nas tam nie ma. Ale od razu z góry
zakładam, że to będą zalecane szczepionki, ale to nie znaczy, że będziemy za nie płacić" - powiedziała Kopacz.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!