Obóz pracy na autostradzie A1?
To jest wyzysk, to jest obóz pracy - oskarżają swego pracodawcę robotnicy budujący autostradę A1. Mówią, że czują się szantażowani przez firmę Alpine, bo ta miała złożyć im "propozycję nie do odrzucenia": albo niewolnicza praca i kiepskie zarobki, albo automatyczne zwolnienie.
- Autostrada A2 skończy się... w lesie
- Polacy ofiarami gangów Romów w Anglii
- Tak wykorzystują Polki na Wyspach
- Polskie obozy pracy dla Ukraińców
- Szwedka zrobiła z Polek niewolnice
- Obwodnica się sypie. Dali za mało asfaltu
- Zagraniczne koncerny mordują polskie firmy
- Włoskie władze chcą zwalczać niewolniczą pracę
- Strajk lekarzy w Łodzi nielegalny
- Lekarze skarżą szpitale o bezpłatne nadgodziny
- Niewolnicza praca za grosze
- Wiceminister przejedzie 180 km na rowerze, bo A1 nie będzie na Euro
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skarżąc się na swój los, robotnicy nie chcieli ujawniać nazwisk. Nie wszyscy zgodzili się na rozmowę z reporterem RMF FM, który jako pierwszy doniósł o skargach. Ci, którzy zdecydowali się na spotkanie powiedzieli, że pracują po czternaście godzin przez siedem dni w tygodniu i nie dostają pieniędzy za godziny nadliczbowe.
Robotnicy z konsorcjum Alpine, które jest wykonawcą autostrady A1 na odcinku Świerklany-Gorzyczki na Śląsku skarżą się też na aneksy do umów. Mają być zmuszani do podpisywania dokumentów, które obniżają im pensje. Robotnicy twierdzą, że osoby, które nie podpisały dokumentów, zostały zwolnione. Zwróciły się one o pomoc do Państwowej Inspekcji Pracy. Kontrola trwa.
Problemy robotników są znane Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak powiedział Wojciech Gierasimiuk, GDDKiA nie jest stroną w sprawie, więc może tylko rozmawiać z firmą Alpine. Konsorcjum podobno "obiecało poprawę" - donosi RMF FM.






















~bezrobotny2011-04-22 15:44
ak poebanego żądu jeszcze niewidziałem tylko TW bolek był głupszy
~Majster2010-07-13 15:58
Tak jest w większości takich firm. W firmie STRABAG Sp.Z O.O.pracownicy co kontrakt dostają aneks do umowy na inne województwo (jeżeli przekracza), a to dlatego ażeby nie płacić delegaci i diet. PIP jak dostawał zgłoszenie to pan inspektor przeszedł przez budowę i sprawdził czy w maszynach są kamizelki odblaskowe. I co na to powiecie???
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!