Mega wyprzedaż Beatlesów 09/09/09
Dziś do sklepów trafia nowe kompaktowe wydanie dyskografii Beatlesów oraz gra wideo "The Beatles: Rock Band", która ma przynieść gigantyczne zyski i przekonać młode pokolenie, że warto sięgnąć po płyty czwórki z Liverpoolu. The Beatles rozpoczęli erę rocka. Teraz cyfrowe klony Johna, Paula, George'a i Ringo ją zamykają.
- Czy Wy też lubicie ten kawałek Beatlesów?
- Beatlesi odświeżeni - i o co tyle krzyku?
- McCartney ulubionym Beatlesem w USA
- Urodziny Lennona uczcili kraterem pokoju
- McCartney składa hołd nieżyjącym Beatlesom
- 10 rzeczy, których nie wiecie o Beatlesach
- Słynniejszy od Jezusa wart tysiące dolarów
- Oto filmowy John Lennon. Pasuje Wam?
- Rock’n’roll ponad wszystko
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rewolucja w głowach, a trzęsienie na rynku muzycznym
W ciągu siedmiu lat, między czerwcem 1962 a sierpniem 1969 r., Beatlesi zarejestrowali 185 piosenek, które uznawane są za "najwspanialszą kolekcję nagrań studyjnych XX wieku". Wpływ zespołu nie ograniczył się wyłącznie do muzyki, przemiany przemysłu rozrywkowego czy nawet wywrócenia do góry nogami kultury masowej. Rolę Wielkiej Czwórki najlepiej ujmuje tytuł słynnej książki Iana MacDonalda: "Rewolucja w głowach". Dziś, zwłaszcza z polskiej perspektywy, trudno jest pojąć, jakiego spustoszenia w umysłach Brytyjczyków dokonali czterej dwudziestolatkowie. W okresie szczytu beatlemanii, w latach 1963-1965, byli postrzegani przez londyński establishment jako nowy, zagrażający mu gatunek ludzki. Pochodzący z prowincji młodzieńcy nie tylko byli pozbawieni kompleksów, ale w sposób lekceważący traktowali ustaloną przez wieki społeczną hierarchię. Ich naturalna, a dla innych odkrywcza postawa sprowadzająca się do stwierdzenia "oto taki jestem i przyjmij mnie takiego", została podchwycona przez wielką, równie utalentowaną rzeszę młodych "nowych" ludzi. Każdy, kto chciał być poza ustalonym systemem, zapuszczał włosy i czekał na swój moment. Młodość ogarnęła świat w sposób przenośny i dosłowny.
Sukces spółki kompozytorskiej Lennon/McCartney spowodował trzęsienie ziemi na rynku muzycznym. Okazało się, że młodzi wykonawcy nie są skazani na branżowych wyjadaczy, mogą sami tworzyć i nieźle z tego żyć. Z muzyków estradowych Brytyjczycy stali się artystami. Jednak świat żądał od nich więcej i więcej. Domagał się, by zmienili się w proroków. Nie tylko inicjowali nowe trendy muzyczne, ale wypowiadali się o polityce, narkotykach i religii. W marcu 1966 r. John Lennon powiedział w "Evening Standard": "Chrześcijaństwo minie. Skurczy się i zniknie. Nie potrzebuję sprzeczać się na ten temat. Mam rację i to zostanie udowodnione. Jesteśmy dzisiaj popularniejsi od Jezusa. Nie wiem, co pierwsze minie - rock and roll czy chrześcijaństwo. Jezus był w porządku, ale jego uczniowie to prostacy. Wypaczyli jego naukę i dlatego nie ma ona dla mnie znaczenia". Arogancja? Raczej naiwność 25-letniej osoby, która w światłach reflektorów miała rozwiązywać problemy całego świata. Pamiętajmy, że w momencie rozwiązania zespołu, na jesieni 1969 r., żaden z bitelsów nie przekroczył 30 lat.
Sztuka zmieni historię
Co było później? John Lennon uznał, nie bez pomocy Yoko Ono, że jego sztuka będzie rodzajem pocisku mogącego zmienić historię. Niestety kula wystrzelona przez szaleńca dosięgnęła jego samego. Paul McCartney, nie bez sugestii żony Lindy, starał się być jak najbardziej normalny i w latach 70. nagrywał razem z nią w zespole Wings. Niestety w ostatnich latach, pod wpływem drugiej żony Heath Mills, zaczął traktować samego siebie nazbyt poważnie, aż w końcu uznał, że niektóre piosenki Beatlesów powinny być podpisane nie Lennon/McCartney, tylko na odwrót. George Harrison uciekł w mistycyzm. Ringo Starr skupił się na autoparodii i kosztowaniu wybornych drinków na najpiękniejszych wybrzeżach świata.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!