Wpadł po 30 latach, bo pił na ulicy
Policjanci z Gdyni zatrzymali mężczyznę zamieszanego w sprawę napadu na jubilera we Włoszech przed 30 laty. 75-latek wpadł przez przypadek - pił alkohol w miejscu publicznym.
- Dlaczego banki są łatwym celem dla złodziei?
- 100 tysięcy nagrody za krakowskich rabusiów
- Okradli jubilera na kilkaset tysięcy euro
- Kryzys, więc Polacy napadają na banki
- Nastolatkowie okradli jubilera w Lublinie
- Zobacz, jak okradli jubilera w Krakowie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Staruszek pił alkohol w miejscu publicznym, co zwróciło uwagę policjantów. Gdy legitymowali 75-latka, okazało się, że jest on poszukiwany wystawionym w czerwcu tego roku Europejskim Nakazem Aresztowania, który został wydany przez włoski wymiar sprawiedliwości.
Mężczyzna był poszukiwany w związku z napadem na jubilera w Trieście. W 1980 roku dwóch uzbrojonych mężczyzn wtargnęło do sklepu jubilerskiego zabijając właściciela. Dwa lata po tym wydarzeniu włoski sąd skazał mężczyznę na 30 lat więzienia.
Europejski nakaz Aresztowania nie wyjaśnia, dlaczego staruszek jest poszukiwany. Sam zatrzymany twierdzi, że swój wyrok odsiedział - utrzymuje, że spędził w więzieniu 25 lat. Mimo to wszczęto już procedurę ekstradycyjną. Do momentu ekstradycji 75-latek musi co tydzień meldować się na komisariacie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!