Dzieci uratowały życie motorowerzyście
Dla pechowego motorowerzysty z Biechowa w Świętokrzyskiem te dzieci okazały się prawdziwymi aniołami. Wiedziały, co zrobić, kiedy mężczyzna padł nagle jak nieżywy na ziemię. Nie straciły zimnej krwi - ułożyły go w bezpiecznej pozycji i wezwały pogotowie. Tak uratowały mu życie.
- Wypadek autobusu. Ośmioro dzieci w szpitalu
- W Osielsku uczeń zmarł podczas lekcji
- Za "flaszkę" motor stał się motorowerem
- Taksówka wbiła się w autobus. Dwie ofiary
- Matka i córka zginęły w wypadku
- Trzy ofiary wypadku, w tym dwoje dzieci
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dzieci miały od 9 do 13 lat. W piątek wieczorem w Biechowie obok Kunowa w Świętokrzyskiem wracały ze sklepu. Nagle minął je motorower. Jego kierowca skręcił w polną drogę i po 50 metrach się przewrócił. Dzieci od razu do niego podbiegły, by mu pomóc.
Najpierw rannego trzeba było uwolnić spod maszyny. Motorower przygniótł mu bowiem nogi. Potem dzieci obróciły go na plecy. Wtedy 13-letnia dziewczynka zauważyła, że mężczyźnie z ust cieknie krew. Dzięki zajęciom w szkole wiedziała, że grozi mu uduszenie. Dlatego przełożyła go na bok - do pozycji ustalonej.
Potem 13-latka wezwała pogotowie. Razem z 9-letnią siostrą została przy nieprzytomnym rannym. Tymczasem chłopcy w wieku 12 i 13 lat czekali na karetkę na rozstaju dróg, aby pogotowie mogło szybko trafić na miejsce wypadku.
W szpitalu okazało się, że mężczyzna ma poważne obrażenia głowy. Na szczęście odzyskał już przytomność. Dzieci prawdopodobnie uratowały mu życie. Gdyby zamiast pomóc, od razu pojechały po dorosłych, mężczyzna mógł się udusić. Policja razem z burmistrzem Kunowa zamierza nagrodzić małych bohaterów.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!