Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Przez księdza wyszli z pogrzebu z płaczem

2009-09-10 | Ostatnia aktualizacja: 20:04 | Komentarze: 0 | skomentuj

Mieszkańcy Michałowa pod Ostrołęką nie mogą otrząsnąć się ze skandalu, którego głównym bohaterem jest ksiądz z pobliskiego Kunina. To on odmówił pogrzebu 88-letniemu Zenonowi Machnowskiemu. Kiedy w końcu dał się ubłagać rodzinie, na mszy doprowadził ją do płaczu. Bliscy zmarłego nie doczekali końca mszy. Ksiądz nie ma sobie nic do zarzucenia.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie chcę się usprawiedliwiać, ale co roku podczas kolędy prosiłem Zenona o otwarcie serca przed panem Jezusem" - mówił proboszcz w kazaniu. "Niestety, nie zgodził się on na to. Potrafił sąsiada przyjąć w swoim domu, ale Boga nie chciał odnaleźć. Za każdym razem słyszałem odpowiedź: <Daj mi spokój z sakramentem!>. Przeżyłem to bardzo mocno…" - dodawał.

Tych słów rodzina nie wytrzymała. Z płaczem bliscy zmarłego wyszli z kościoła.

Jak pisze "Tygodnik Ostrołęcki", z pogrzebem 88-letniego Zenona Machnowskiego od początku był problem. Najpierw ksiądz w ogóle nie chciał o nim słyszeć. Twierdził, że mężczyzna nie chodził do kościoła. I dlatego na pogrzeb kościelny nie zasłużył.

Ale rodzina broni zmarłego. Twierdzi, że mężczyzna był schorowany i głuchy. Dodaje, że dla księdza nieobecność pana Zenona w kościele nie była kiedyś problemem. "Przychodził po kolędzie i wtedy mu to nie przeszkadzało, że Zenon nie bywa w kościele. Kopertę brał i grzech wybaczał" - mówi "Tygodnikowi Ostrołęckiemu" siostra zmarłego.

Potem wydawało się, że konflikt zażegnano. Ksiądz zgodził się na pogrzeb, ale tylko po to, by w kościele wywołać skandal. "Trumnę zmarłego, to się wodą święconą święci, a nie się na nią pluje" - komentowała przed kościołem rodzina.

Ale ksiądz nie ma sobie nic do zarzucenia. "W naszej parafii takie panują zasady od wielu lat. Jeżeli ktoś świadomie rezygnuje z Boga ma niekompletny pogrzeb" - mówi gazecie. "Poza tym nie dziwię się, że rodzina zmarłego wyszła podczas kazania z kościoła. Nie mówią tego głośno, ale są świadkami Jehowy. Dziwię się, że w ogóle tam weszli" - dodaje.

PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «