Oleksy: Współpraca z PiS? Dlaczego nie!
Józef Oleksy zapewnia, że nic złego się nie stanie, jeśli SLD zacznie zadawać się z PiS. "Sformułowano tezę, że każdy, kto ma konszachty z PiS, jest brzydki i antypisizm ma być doktryną obowiązującą. Bo wszystko, co jest złe dla PiS, jest dobre dla ojczyzny" - mówi były premier DZIENNIKOWI.
- Milczanowski niewinny w sprawie "Olina"
- Oleksy: Milczanowski pod parasolem specsłużb
- Oleksy: Zastanowię się, czy wrócić do SLD
- "Niech Kaczyński przeprosi Kwaśniewskiego"
- Może i mnie obserwowała SB?
- Gudzowaty: Państwo opyla firmy za grosze
- SLD i dożynki jak za starych lat
- Miał być Che Guevarą polskiej lewicy
- Superszpieg PRL wyda książkę o "Olinie"
- Patrzę z sympatią na Piskorskiego
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
ROBERT MAZUREK: Już jest pan jak brzytwa?
JÓZEF OLEKSY: Zachowałem ostrość umysłu, ostrość swoich ocen i przejrzystość poglądów.
To niech pan nam powie, czemu znów tak głośno o Aleksandrze Gudzowatym?
On to lubi, uwielbia odgrywać rolę autorytetu, choć te jego gadanie o patriotycznej misji w służbie gospodarki polskiej jest nieznośne. Nie mogę spokojnie patrzeć, jak ten człowiek odgrywa
dziś rolę najbardziej prześladowanego!
Skąd on się wziął w kontrakcie na budowę rurociągu?
Główna umowa gazowa między Rosją a Polską została podpisana w kwietniu 1993 roku, jeszcze za rządów Hanny Suchockiej, potem były już tylko aneksy.
W których pojawił się Gudzowaty. Już za waszych rządów.
Wówczas oszukano Rosjan. Otóż art. 308 obowiązującego wtedy przedwojennego kodeksu handlowego wymagał, by statut spółki akcyjnej podpisało co najmniej trzech założycieli, a to nie to samo
co trzech udziałowców, jak wmówiono Rosjanom! I na podstawie takiej interpretacji wprowadzono do kontraktu spółkę Gas-Trading, której udziałowcem jest Gudzowaty.
Dlaczego właśnie on?
To był pomysł Rosjan, że skoro musi być trzech udziałowców, to niech już tym trzecim będzie Gudzowaty. Więc niech nie chodzi teraz i nie opowiada o tym, jak oni go skrzywdzili, bo przez
długie lata Aleksander Gudzowaty był faworytem Rosjan.
Przecież wiedzieliście o wszystkim!
Myślę, że nie o wszystkim. Ale to prawda, że za rządów lewicy Gudzowaty był także faworytem władzy, bo on miał talent do podlizywania się kolejnym ekipom.
Był taki premier, Józef Oleksy…
Wtedy w ogóle nie znałem Gudzowatego, spotkaliśmy się później. On ciągle opowiada o swojej służbie ojczyźnie, ale tak się jakoś dziwnie składa, że na swoim patriotyzmie zarabia setki
milionów.
czytaj dalej

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!