Pijany uciekał polonezem. Padły strzały
Sceny jak z gangsterskiego filmu rozegrały się na ulicach Zambrowa na Podlasiu. Policjantów zaniepokoił dziwnie jadący polonez. Gdy próbowali go zatrzymać, kierowca zaczął uciekać. Gnał na złamanie karku, aż za miastem wypadł z drogi. Nie stracił jednak rezonu i ruszył na policjantów. Wtedy padły strzały.
- Pijany maszynista pociągu z cysternami
- Ten pijak rozjechał własnego syna
- Promował bezpieczną jazdę, a jechał pijany
- Pijany kierowca zmasakrował dzieci i uciekł
- Bez litości dla pijaków i piratów drogowych
- 8 radiowozów szukało pijanego rowerzysty
- Pijani sanitariusze chcieli ratować rannego
- Kierowca wódką przywitał rok szkolny
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko zaczęło się od tego, że jadący drogą do Zambrowa policjanci zauważyli poloneza jadącego wężykiem. Próbowali go zatrzymać, ale nie udało się. Rozpoczęła się szalona pogoń, do której dołączył jeszcze jeden radiowóz. Kierowca poloneza gnał jak szalony. Na kolejnych skrzyżowaniach ryzykował życiem swoim i innych, wymuszając pierwszeństwo.
Gdy wyjechał za miasto, mijając się z ciągnikiem, wpadł na łąkę. Dopiero wtedy się zatrzymał. Policjanci natychmiast wyskoczyli z radiowozów, by zatrzymać kierowcę. Ale wtedy polonez ruszył w ich kierunku. Jeden z funkcjonariuszy strzelił w opony auta. Kierowca nie chciał wysiąść - by go wyciągnąć z samochodu policjanci musieli wybić szybę.
26-letni mieszkaniec Zambrowa miał w wydychanym powietrzu 2,6 promila alkoholu. Do tego okazało się, że i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów właśnie za jazdę pod wpływem alkoholu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!