Ten pijak rozjechał własnego syna
Ten pijany kierowca ukarał się sam. Za jazdę "pod wpływem" grozi mu wprawdzie dwa lata więzienia, ale do końca życia będzie pamiętał, że przez swoją głupotę potrącił autem... własnego syna.
- Kierowca wódką przywitał rok szkolny
- Pijany prowadził autobus pełen ludzi
- Promował bezpieczną jazdę, a jechał pijany
- Pijany maszynista pociągu z cysternami
- Kierowca ciężarówki z czterema promilami
- Pijany uciekał polonezem. Padły strzały
- Pijany kierowca zmasakrował dzieci i uciekł
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
48-letni Ignacy K. mieszka w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie. Wczoraj wsiadł za kółko swojego peugeota mając półtora promila alkoholu we krwi. Nie jechał daleko, ale ten przypadek pokazuje, że jazda po pijanemu nawet na własnej posesji może być niebezpieczna.
Wjeżdżając na działkę Ignacy K. potrącił swojego 15-letniego syna. Całe zdarzenie widzieli przechodnie, którzy natychmiast powiadomili policję. Mundurowi opatrzyli - na szczęście niegroźnie - rannego chłopaka, a jego ojca zabrali na komendę. Gdy wytrzeźwiał złożył zeznania i dowiedział się, że właśnie stracił prawo jazdy. Jego sprawa zajmie się też sąd, którzy może osadzić go w więzieniu na dwa lata.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!