Dziwne przypadki prezydenckiego kuzyna
- Lech Kaczyński mobbingował podwładnych?
- Kownacki: Prezydent jest wielkoduszny
- Kuzyn prezydenta pod lupą ZUS i NIK
- Tak prezesi dorabiają na boku
- Nocne schadzki prezydenta z panią Joanną
- Piecha: Nie dostałem łapówki ani mieszkania
- Prezydent ma grypę. Zaraził ludzi Tuska?
- Przyznał się. Prosił PZU o kasę dla Rydzyka
- "Słyszałem, że mafia dalej płaci ludziom Kwaśniewskiego"
- Senator PO: Nie zarobiłem na ustawie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W grudniu ubiegłego roku, w czasach rządów obecnego prezesa Jacka Krawca kuzyn prezydenta poszedł na długotrwałe zwolnienie. Formalnie wciąż jest pracownikiem Orlenu. Pieniądze z ZUS (świadczenie rehabilitacyjne, czyli znów 90 procent pensji) będzie pobierał do końca roku.Świadczenia z dwóch miejsc pracy kumulują się, więc będąc na zwolnieniu, zarabia ponad 21 tysięcy złotych brutto.
Najważniejsze pytanie jest takie, czy i jak bardzo bracia Kaczyńscy pomagają krewnemu w karierze? Tu brak jednoznacznej odpowiedzi.
Nie ma wątpliwości, że Tomaszewski jest blisko związany z rodziną prezydenta. W listopadzie 2008 r. Lech Kaczyński pojawił się na pogrzebie matki swojego kuzyna, rodzonej siostry Jadwigi Kaczyńskiej. W grudniu 2008 r. w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" żona prezydenta Maria Kaczyńska przyznała, że święta będą smutniejsze, bo w listopadzie odeszła ukochana siostra teściowej. Dodała, że na Wigilii w pałacu pojawi się jej syn Janek.
Otoczenie braci Kaczyńskich wypowiada się o kuzynie z dystansem i rzadko oficjalnie. Zaprzyjaźniony z Kaczyńskim poseł PiS Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, mówi: "Od Tomaszewskiego starałem się wyciągnąć prace jego ojca Stanisława <Miedzy> Tomaszewskiego, bo to są unikaty. W czasie powstania <Miedza> tworzył plakaty i znaczki. Jan obiecywał, że poszuka, znajdzie, przyniesie. Niestety, szuka do dziś".
Jan Dziedziczak, były rzecznik rządu Jarosława Kaczyńskiego: "Tomaszewski? Nie, chyba go nie poznałem".
W nieoficjalnych wypowiedziach ludzie z otoczenia prezydenta przyznają, że z kuzynem jest pewien kłopot:
"Prezydent ogania się od niego jak krowa od much. Ale wiemy, że Tomaszewski lubi się na niego powoływać. Co zrobić? Rodziny się przecież nie wybiera" - opowiada pracownica Kancelarii Prezydenta.
czytaj dalej
"Niejednokrotnie byłem świadkiem, kiedy prezydent prosił, by nie łączyć rozmów z Tomaszewskim" - mówi były pracownik Kancelarii.
Co na to sam Tomaszewski?
Długo namawialiśmy go na spotkanie, ale nie chciał rozmawiać: "G... wam powiem, panowie. Nie liczcie na wiele".
Co ze spotkaniem?
"Nie, nie mam czasu, jestem w stresie. Wyjeżdżam na urlop do Austrii. Może po powrocie".
"Chcieliśmy pana zapytać o pracę w TVP i Orlenie".
"Farfała spytajcie. Miłego wieczoru" - kończy kuzyn braci Kaczyńskich, choć jest dopiero 11 przed południem.






















~ja2011-10-05 01:42
to co to za rodzina? 30 tysięcy miesięcznie przez 2 lata + 20 tysięcy miesięcznie przez kolejne 2 lata = 1200 000 - milion dwieście sobie ten facet wziął z naszych pieniędzy pieniędzy podatników. Normalny człowiek zadowoliłby się 1/100 takiej "pomocy". Przecież tu nie chodzi o pomoc komuś, żeby miał co jeśt, tylko o wielkie sumy pieniędzy, jak w mafii...
~Prawde mówiąc2010-11-06 05:17
Jak to z rodziną ,Wszyscy zatrudniają pomagają rodzinie to nie tylko Polska specjalność .Ale w Polsce jak wiele innych spraw tak ta jest zawze wiekszym zjawiskiem.Łapownictwo jest tez w całym świecie tyle ze tam wypracowano inteligentniejsze sposoby dawnia-brania ,Bo tam Prawo jest bardziej mądre i nie ma korporacji SEDZIOWSKICH ,PROKURATOWSKICH które tez rozdają aplikacje
PO RODZINIE .Wiec Polski zapluty system arawno społeczny.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!