Piknik policji z Chińczykiem bez zastrzeżeń
Adam Mularz, komendant stołeczny policji nie przekroczył uprawnień organizując lipcową imprezę, na której bawił się chiński biznesmen - twierdzi Biuro Kontroli KGP. Sprawę imprezy zbadają jeszcze kontrolerzy z resortu spraw wewnętrznych.
- Szefowie policji imprezują z biznesmenami
- W kryzysie kwitnie szara strefa
- Hakerzy zawładną policyjnymi komputerami?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontrolerzy z MSWiA pojawią się dziś w siedzibie Fundacji Wsparcia Policjantów. Będą sprawdzać, kto przekazał dotację na rzecz tej organizacji. Chcą ustalić, czy pieniądze przekazał chiński biznesmen z Wólki Kosowskiej, który w lipcu bawił się na policyjnej imprezie. Oznaczałoby to, że współfinansował on piknik.
Biznesmen Han Baohua jest dyrektorem zarządzającej Chińskim Centrum Handlowym w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej spółki GD Poland. Zależało mu na przychylności policji. W ciągu ostatnich miesięcy najemcy boksów w centrum handlowym buntowali się przeciwko wzrostowi cen najmu. Wtedy dyrekcja centrum straszyła ich policją.
Na policyjnej imprezie integracyjnej, prócz Chińczyka i innych biznesmenów bawili się odpowiedzialny za policję wiceszef MSWiA Adam Rapacki, komendant główny Andrzej Matejuk i komendant stołeczny Andrzej Mularz.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!