Hordy pijanych popsuły winobranie
Nie udała się weekendowa promocja wina w Zielonej Górze. Coroczne święto winobrania popsuły napadające na ludzi bandy pijanych mężczyzn. Wygląda na to, że Polacy nie dorośli do kulturalnej degustacji wina.
- Tak się bawią rodzice na wakacjach
- Pijanym kolarzom nie zabiorą prawa jazdy
- Pijany 10-latek w szpitalu. Pił u babci
- Pijany przeżył zderzenie z lokomotywą
- Pijani sanitariusze chcieli ratować rannego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To była ciężka noc dla zielonogórskich policjantów. Choć w mieście, szczególnie w okolicy rynku, roiło się od patroli, to nie udało się uniknąć rozrób.
Pierwsze groźne zajście miało miejsce około godz. 23.20. Na tyłach budynku przy ul. Kupieckiej kobieta dostała w twarz butelką. Na miejscu zatrzymano agresywnego mężczyznę. W jego obronie stanęła spora grupa pijanych mężczyzn. Funkcjonariusze musieli wezwać posiłki. Widok kolejnych nadciągających policjantów ostudził zapał agresywnych osób.
Nie na długo. Po chwili pomoc potrzebna była w okolicach placu Matejki. "Jest jakaś wielka zadyma, młodzież coś wykrzykuje, coś złego się dzieje" – mówiła osoba, która zadzwoniła na policję. Podobne sytuacje miały miejsce przez całą noc. "Głównie interwencje dotyczyły tego, że gdzieś ktoś kogoś uderzył, poszarpał – mówi asp. sztab. Maciej Sałek.
W sumie policjanci interweniowali kilkanaście razy w ciągu nocy. Większość zatrzymanych trafiała na izbę wytrzeźwień.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!