Sikasz w windzie? Złapią cię!
Cuchnące moczem przejścia podziemne i windy to obrazek znany ze wszystkich polskich miast. Ale niedługo może się to zmienić. Rewolucyjne rozwiązanie testują Kielce. To czujnik montowany w windzie. Wykryje, kiedy ktoś oddaje w środku mocz i... zatrzaśnie drzwi.
- Siusiasz pod prysznicem? Bardzo dobrze!
- Pobili pielgrzymów i obsikali im namioty
- Zobacz, jak menel sika Dornowi pod nogi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Instalacja odstraszająca "sikaczy" działa w windach już w dwóch kieleckich blokach. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", pomysł był prosty. Kiedy wandal zaczyna oddawać mocz, czujnik uruchamia alarm, zatrzaskuje drzwi. Delikwent na uwolnienie musi poczekać do przyjazdu odpowiednich służb. Przy okazji jednak wręczą mu one mandat.
Czy to działa? "Muszę przyznać, że czujniki się sprawdziły, choć przy pierwszym alarmie było duże zamieszanie" - mówi "Gazecie Wyborczej" Mirosław Młynik, administrator osiedla w Kielcach. "Mieliśmy dwa przypadki złapania winowajcy na gorącym uczynku, a potem zapanował spokój" - dodaje.
Cena tego spokoju wcale nie była wygórowana. Jak pisze gazeta, koszt wykrywacza moczu wraz z instalacją to 2,5 tysiąca złotych.
Nad kieleckim rozwiązaniem zastanawiają się juz służby miejskie z Krakowa. Na początku czujniki miałyby być zainstalowane na rondzie Mogilskim.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!