Leki bez recepty? Tylko w sex-shopach
Policja, Sanepid i Inspekcja Farmaceutyczna przeprowadziły spektakularne naloty na warszawskie sex-shopy. Okazuje się, że sprzedawano w nich nie tylko gumowe lalki i wibratory. W ofercie były też leki, na które w aptece trzeba mieć receptę.
- Nie ma chętnych na wibratory
- Tak seniorzy szukają seksu w internecie
- Ta sex strona naciąga samotnych mężczyzn
- Owieczka hitem w ełckim sex shopie
- Niebezpieczne afrodyzjaki w sex-shopie
- W aptece kupisz leki bez recepty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontrole zaczęły się wczoraj w samo południe. Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej wraz z przedstawicielem inspekcji farmaceutycznej i Sanepidu przeprowadzili kontrolę kilkunastu sex-shopów w centrum Warszawy. Znaleziono w nich dziewięć opakowań produktów leczniczych dostępnych wyłącznie na receptę.
Właściciele sklepów będą musieli wytłumaczyć skąd mają trefne leki. Zgodnie z prawem farmaceutycznym, za wprowadzanie do obrotu środków leczniczych bez wymaganego zezwolenia grozi do 2 lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!