Obrońcy stoczni wyszli na ulice Szczecina
Kilkuset stoczniowców wyruszyło około godz. 12 spod bramy szczecińskiej. Ich celem była siedziba PO i urząd Wojewódzki. Z całego kraju stoczniowców wsparły związkowe posiłki, by zamanifestować w obronie stoczni i miejsc pracy. Już jest gorąco. Wybuchają petardy i wyją syreny. Są pierwsi ranni.
- Teatralny makijaż szefa "Solidarności"
- Wielka zadyma "Solidarności" w Warszawie
- Bruksela i związkowcy pytają o stocznie
- Stoczniowcy przed domem Tuska: Ubek!
- Związkowcy mają broń jak terroryści
- Kulczyk uratuje polską chemię?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Barwny i głośny pochód wyruszył spod stoczniowej bramy tuż po godz. 12. Wcześniej związkowcy posilali się grochówką. I już w momencie wyjścia nastroje były bojowe. Wybuchały petardy i wyły syreny. Mocno hałasowała też kilkudziesięcioosobowa grupa górników uderzających w kaski ochronne drewnianymi styliskami od kilofów.
Jak pisze gazeta.pl, przemarsz rozpoczął się od przemówienia szefa Solidarności Janusza Śniadka, który mówił, ze to początek "ogólnopolskich krajowych dni protestu", które będą trwały aż do odwołania. Narzekał na politykę rządu i mówił o "rekordowym niedożywieniu dzieci".
Stoczniowców w pochodzie wspomagają liczne posiłki. W pochodzie idą też między innymi górnicy, pielęgniarki, przedstawiciele zakładów zbrojeniowych i energetycznych. W sumie jest co kilka tysięcy osób.
Niestety bojowy nastrój demonstrantów przyniósł już pierwsze ofiary. Na skrzyżowaniu ul. Dubois i ul. Sławomira lekko ranny od wybuchu petardy został policjant. Zabrała go już karetka.
Przed godz. 13 protestujący dotarli przed siedzibę Platformy Obywatelskiej. Następnym ich celem jest Urząd Wojewódzki, gdzie mają zostać złożone petycje dotyczące ochrony miejsc pracy w zakładach oraz ratunku dla stoczni.
Protest zorganizował Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność" Pomorza Zachodniego. Przyjechali na niego również stoczniowcy ze Szczecina, Gdyni i Gdańska oraz przedstawiciele zachodniopomorskich zakładów znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej - m.in. Zakładów Chemicznych Police.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!