Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Tusk przerywa wizytę i jedzie do górników

2009-09-18 | Ostatnia aktualizacja: 20:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tragiczny bilans zapłonu metanu w kopalni "Wujek-Śląsk" w Rudzie Śląskiej - 12 górników nie żyje, a 15 jest ciężko rannych. Są przypuszczenia, że metan nie tylko się zapalił, ale też wybuchł. Do Rudy Śląskiej jedzie premier Donald Tusk, który przerwał swój pobyt w Hadze.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na miejsce tragedii jedzie już szef resortu spraw wewnętrznych, Grzegorz Schetyna. W Rudzie Śląskiej jest już wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, a także odpowiedzialna za górnictwo wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. Premier Donald Tusk przerwał swą wizytę w Hadze. Około 18 ma wylądować na lotnisku "Pyrzowice" pod Katowicami.

Na początku zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego - właściciela kopalni - nie chciał udzielać informacji o wypadku. Wiadomo było jedynie, że w kopalni, 1050 metrów pod ziemią około godz. 10.15 zapłonął metan. W rejonie zagrożenia pracowało wtedy 38 osób. Większość wyjechała na powierzchnię o własnych siłach. Reszta była transportowana na górę przez kilka godzin - operacja zakończyła się około godziny 15.. Jeszcze na dole lekarze stwierdzili zgon kilku górników. Kolejni zmarli w czasie transportu do szpitali.

Wczesnym popołudniem do mediów zaczęły docierać informacje o ofiarach śmiertelnych. Początkowo mówiło się o trzech zabitych. Po godz. 13.30 poinformowano, że zmarło kolejnych czterech górników. Tuż po godz. 14 poinformowano o kolejnych dwóch ofiarach. Chwilę przed 14.30 ten bilans wzrósł do 12 osób. 15 górników zostało ciężko rannych, zostali przewiezieni do szpitala w Siemianowicach Śląskich. Reszta rannych trafiła do okolicznych szpitali. "Na wezwanie pogotowia ratunkowego w Rudzie Śląskiej wyruszyły cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, z Gliwic, Krakowa, Kielc i Wrocławia" - poinformowała rzeczniczka LPR Justyna Wojteczek.

Nie ma jeszcze dokładnych informacji o stanie zdrowia poparzonych górników. "Na razie o stanie zdrowia pacjentów nie można niczego powiedzieć. Nie wiemy, czy mają oparzenia dróg oddechowych, trwają badania, które dadzą odpowiedź" - mówi Mariusz Nowak, dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń.

p

PW, kred
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «