Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Zamach na papieża - pomogli polscy księża?

2009-09-19 | Ostatnia aktualizacja: 20:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

Kolejne rewelacje na temat próby zabicia Jana Pawła II. Polscy księża pracujący dla radzieckich służb KGB mogli być informatorami dla zamachowców - twierdzi John Koehler, były agent wywiadu USA i doradca prezydenta Reagana. Nazwiska szpiegów ukrył Watykan - zapewnia Amerykanin.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie możemy wykluczyć, że niektórzy polscy księża, szpiedzy Moskwy, byli swego rodzaju informatorami, wykorzystanymi w celu przeprowadzenia zamachu na Jana Pawła II" - mówi John Koehler w rozmowie z włoskim dziennikiem "La Stampa".

Skąd to przekonanie? Były funkcjonariusz amerykańskiego wywiadu powołuje się na ustalenia jezuity Roberta Grahama, który przez ponad 50 lat w Watykanie, od 1945 roku, gromadził dane na temat duchownych-szpiegów. "Dla Moskwy pracowali w większości polscy księża" - twierdzi Koehler.

>>>Obława na życie spiskowca na życie papieża

"Wszystkie nazwiska odkrytych agentów były wśród 25 tysięcy osobistych dokumentów, które po śmierci Grahama w 1997 roku w wieku 84 lat zostały zapakowane w 200 skrzyń i ukryte w Watykanie na osobistą prośbę papieża" - przekonuje w wywiadzie dla "La Stampy".

Problem w tym - jak dodaje Koehler - że Benedykt XVI podtrzymał decyzję Jana Pawła II o utajnieniu archiwum Roberta Grahama.

"Informacje, zgromadzone przez jezuitę, mogłyby być przydatne w pełnym wyjaśnieniu próby zamordowania Jana Pawła II" - mówi były amerykański agent i doradca Ronalda Reagana. "Nie było żadnych procesów ani aresztowań, a w wielu przypadkach szpiedzy ci wciąż mieszkają spokojnie w miejscach swego pochodzenia w Polsce" - dodaje Koehler.

>>>"Szatan nie chce beatyfikacji Jana Pawła II"

13 maja 1981 roku zamachowiec z Turcji - Ali Agca - działający na zlecenie bułgarskich służb specjalnych, ciężko postrzelił Jana Pawła II na Placu Świętego Piotra w Rzymie. Papież przeżył dzięki szybkiej pomocy lekarskiej. Do końca życia odczuwał dolegliwości zdrowotne po zamachu.

Mn
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «