Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Rozbił auto za dwa miliony i uciekł ferrari

2009-09-20 | Ostatnia aktualizacja: 20:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

To były szaleńcze wyścigi. Warszawską Wisłostradą ścigały się sportowe warte majątek samochody: mercedes SLR McLaren i ferrari. Nagle kierowca mercedesa uderzył w jadącego obok opla, skosił barierki między jezdniami i staranował inne auto. Potem zabrał z wraka dziecko i uciekł ferrari.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

23-letni kierowca mercedesa zawiózł swoje dziecko do szpitala. O godzinie 17, trzy godziny po zdarzeniu, wrócił na miejsce wypadku i oddał się w ręce policji. Został przesłuchany. Drogówka zapewnia, że był trzeźwy i miał prawo jazdy.

Nie wiadomo, czy dziecko, które 23-latek odwiózł do szpitala, jest ranne. Obrażenia na pewno odniosło 2-letnie dziecko z samochodu staranowanego przez mercedesa. W sumie w karambolu uczestniczyły cztery samochody. Najmocniej ucierpiał luksusowy mercedes SLR McLaren. To auto warte grubo ponad dwa miliony złotych.

Jak ustaliła TVN Warszawa, młody mężczyzna ścigał się z bratem.

W sobotę oba auta widziano w innej części Warszawy. Jechały równie szybko, co w niedzielę. A przed wypadkiem mercedes mógł mieć na liczniku nawet 200 km/h. Szaleniec nie cieszył się nim długo - kilka dni temu odebrał go z salonu. Ferrari jest również nowe.

Po karambolu na Wisłostradzie utworzyły się gigantyczne korki.

PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «