Brat wiceszefa wywiadu w notesie porywacza
Gdańska prokuratura jeszcze raz sprawdziła notatnik nieżyjącego już herszta porywaczy Krzysztofa Olewnika. W zapiskach Wojciecha Franiewskiego śledczy znaleźli numer byłego policjanta Wojciecha Derlatki. Odkryli też, że to brat byłego wiceszefa Agencji Wywiadu w rządzie SLD.
- Brutalni porywacze biznesmena schwytani
- Porwanie Olewnika: Policjanci zacierali ślady
- "Policja chroniła morderców Krzysztofa"
- Przyjaciel Olewnika już na wolności
- Sąd zdecyduje o losach przyjaciela Olewnika
- Posłowie na tropie auta Olewnika
- Komisja śledcza od Olewnika pod ochroną?
- Jestem niewinny. Nie zdradziłem Krzysztofa
- Jacek K. skorzystał na porwaniu Olewnika
- "Nikt nie zlecał zamordowania Olewnika"
- Sprawa Olewnika: znał gangsterów, ucieknie?
- Wpadł złodziej laptopa poselskiej asystentki
- Ojciec Olewnika wskaże winnych polityków
- Minister zdecydował, co z zabójcą Olewnika
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Notatnik Franiewskiego od pięciu lat leży w aktach procesu oskarżonych o porwanie i zabójstwo Olewnika. Franiewski zapisał w notatniku nazwisko Derlatka i numer telefonu. Dopiero niedawno oskarżyciele z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku sprawdzili, o kogo chodzi. Okazało się, że to były oficer z Komendy Stołecznej Policji Wojciech Derlatka, który odszedł z policji w pierwszej połowie tej dekady. Był rzeczoznawcą z zakresu mechanoskopii.
Zadzwoniliśmy pod numer z notatnika Franiewskiego. "To, co miałem do powiedzenia w tej sprawie, zeznałem w prokuraturze, proszę sięgnąć do protokołu" - powiedział nam były policjant. Co go wiązało z Franiewskim? "Wszystko powiedziałem prokuratorom" - uciął Wojciech Derlatka.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w prokuraturze przyznał się m.in. do znajomości z detektywem Krzysztofem
Rutkowskim. Olewnikowie w 2001 r. zwrócili się do niego o pomoc w odnalezieniu syna. Teraz oskarżają Rutkowskiego o wyłudzenie pieniędzy.
>>>Zobacz, jak policjanci zacierali ślady
Nazwisko byłego policjanta znalazło się także w innych dokumentach Franiewskiego. Niecały miesiąc temu prokuratorzy jeszcze raz przeszukali warszawskie mieszkanie gangstera i jego dom
letniskowy w Kałuszynie, w którym przetrzymywano Krzysztofa. Śledczy rozkuli podłogi i ściany. Znaleźli ukryte zapiski Franiewskiego. A w nich nazwisko Derlatki.
Prokuratorzy okryli, że były policjant jest bratem Andrzeja Derlatki. To były oficer wywiadu. W 2001 r. Zbigniew Siemiątkowski, ówczesny szef UOP, mianował go wiceszefem zarządu wywiadu UOP. W
latach 2002-2005 Derlatka był wiceszefem Agencji Wywiadu, którą kierował Siemiątkowski. W 2004 r. przez trzy miesiące pełnił obowiązki szefa AW. Prokuratorzy w ramach śledztwa badają też
odpowiedzialność polityków i urzędników państwowych, do których o pomoc zwracała się rodzina Krzysztofa.
Olewnikowie utrzymują, że bezskutecznie interweniowali u Siemiątkowskiego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że śledczy chcą sprawdzić, czy byłego podwładnego Siemiątkowskiego mogło
coś łączyć ze sprawą Olewnika.
>>>Dlaczego posłowie tropią auto Olewnika?
Co na to były wiceszef AW? "Siemiątkowski działał wtedy jako poseł SLD, jeszcze nie jako szef Agencji Wywiadu. Nie miałem nic wspólnego z tą sprawą. Nie wiedziałem, że mój brat
został przesłuchany, nie kontaktuję się z nim od kilku lat" - wyjaśnił nam pułkownik Derlatka.
Czy prokuratorzy wiedzą coś więcej o ewentualnej roli Derlatki? "Nie mogę ujawniać naszych bieżących działań. Mogę powiedzieć, że z blisko 30 wątków, które badamy w sprawie
uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa, analizujemy także wątek ewentualnych związków porywaczy za służbami specjalnymi" - powiedział Zbigniew Niemczyk, zastępca prokuratora
apelacyjnego w Gdańsku.
Swoją teorię mają posłowie z komisji śledczej badającej kulisy sprawy Olewnika. Ich zdaniem Wojciech Franiewski w czasach PRL był pod ochroną wywiadu, dzięki czemu mógł uciec na
Zachód.
>>>"Jestem niewinny. Nie zdradziłem
Krzysztofa"
"Gdańska prokuratura próbuje nadrobić stracony czas. Już kilka lat temu poprzedni śledczy powinni zbadać notatnik Franiewskiego, dowiedzieć się, jakimi ludźmi się otaczał. W
czwartek zapytamy prokuratorów, co nowego ustalili" - zapowiada Marek Biernacki, szef sejmowej komisji śledczej do spraw porwania Krzysztofa Olewnika.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!