Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Policjant chce fortuny za miesiące w areszcie

2009-09-22 | Ostatnia aktualizacja: 20:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

Świat byłego komendanta policji w Białej Podlaskiej zawalił się w grudniu 2001 roku. Oskarżono go wtedy o przyjęcie 9 tysięcy złotych łapówki. Trafił do aresztu na pięć miesięcy. Potem był proces i w końcu, po prawie sześciu latach, uniewinnienie. Teraz za zniszczenie życia Władysław Szczeklik żąda 900 tysięcy złotych.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szczeklik aresztował w grudniu 2001 roku Urząd Ochrony Państwa. Zarzut? Przyjęcie łapówek o wartości 9 tys. zł za informacje przekazane gangsterom. Ówczesny komendant policji w Białej Podlaskiej miał zejść na drogę przestępstwa w latach 1996-98. Był wtedy naczelnikiem wydziału do spraw przestępczości gospodarczej komendy miejskiej policji w Lublinie.

Sprawa ciągnęła się wiele lat. Zaczęła się od pięciomiesięcznego pobytu Szczeklik w areszcie. Proces ruszył w 2003 roku. Ciągnął się do 2007 roku. Wtedy byłego komendanta uniewinnił lubelski Sąd Rejonowy. Wyrok uprawomocnił się w czerwcu 2008 roku.

Te ponad sześć lat sądowej walki o dobre imię kosztowały Szczeklik karierę, zdrowie i dobre imię. Teraz za straty finansowe i krzywdy moralne spowodowane niesłusznym aresztowaniem i oskarżeniem policjant żąda 900 tysięcy złotych. Proces ruszył właśnie w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «