Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Urzędnicy ośmieszyli się w "Dzień bez auta"

2009-09-23 | Ostatnia aktualizacja: 20:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Najwyżsi rangą stołeczni oficjele przyjechali do ratusza rowerami i autobusami, bo tak zasugerowała im prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ale kiedy odjechała telewizja, część urzędników przesiadła się do służbowych limuzyn z szoferami.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

O godz. 8 na dziedziniec ratusza na pl. Bankowym wjechał na rowerze wojewoda Jacek Kozłowski - w krótkich spodenkach, czapeczce z daszkiem i z plecakiem - opisuje "Życie Warszawy". To zaskakująca przemiana: 22 września rok temu przyjechał ekskluzywnym passatem (reporterowi "ŻW" tłumaczył, że boli go kolano).

"Przyjechałem na pl. Bankowy z Pragi-Południe w 35 minut. Z roweru korzystam nie tylko w Dzień bez Samochodu" - mówił lekko zziajany wojewoda. Chwilę wcześniej na dziedziniec wjechał jednak jego służbowy czarny passat. Przyprowadził go służbowy kierowca Kozłowskiego. Następnie dyskretnie czekał w odwodzie, aż dziennikarze skończą fotografować i filmować proekologicznego szefa.

Ok. godz. 10.15 medialna szopka dobiegła końca, a dziedziniec opustoszał. Passat stał już przed drzwiami urzędu. Przebrany w garnitur wojewoda w ułamku sekundy wsiadł do limuzyny. Na widok fotoreportera "ŻW" kierowca przyspieszył, a Kozłowski zasłonił twarz ręką.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz spędziła Dzień bez Samochodu na zjeździe prawniczym w Toruniu. Wcześniej wysłała jednak e-mail do urzędników z sugestią przesiadki na rower albo do komunikacji miejskiej. Aż z Wesołej jechał więc na pl. Bankowy rowerem wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. Na skrzyżowaniu Wału Miedzeszyńskiego z Fieldorfa dołączył do niego rzecznik Tomasz Andryszczyk. Jak się jechało do pracy rowerem? - zapytał reporter "ŻW". "Lepiej mi się jeździło, niż panu się pisze artykuły" - wypalił wiceprezydent (znów obrażony za krytyczny tekst). Na dziedzińcu ratusza i parkingu na jego tyłach dziennikarz widział jednak służbowego chevroleta Wojciechowicza z jego kierowcą. W ciągu dnia wyjeżdżał kilka razy. Kogo wiózł? I gdzie? - pyta stołeczna gazeta.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «