Kto terroryzuje urzędników od górnictwa
Rzeczniczka katowickiego Urzędu Górniczego, Edyta Tomaszewska, została napadnięta i straciła służbowego laptopa. Jeden z dyrektorów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo pracy odebrał telefon z pogróżkami. Pracownicy WUG nie mają wątpliwości, że ma to związek z piątkową katastrofą w kopalni "Wujek-Śląsk".
- Napadnięta rzeczniczka była pijana
- Schetyna: Potrzebna jest policja górnicza
- Metan w kopalni mógł się pojawić nagle
- "ABW nie umywa rąk w sprawie kopalni"
- "Szara strefa obrasta kopalnie"
- Noc przed katastrofą wybiło czujniki metanu
- Czujniki metanu były umieszczone prawidłowo
- Rozpoczęła się wizja lokalna w "Wujku"
- Kilkaset osób opowie o katastrofie górniczej
- Prokuratorzy przesłuchają górników tajnie
- Dwóch kolejnych górników nie żyje
- Schetyna: Była zmowa milczenia
- Metan nie tylko się zapalił, ale i wybuchł
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie ma pewności, czy był to napad rabunkowy, czy też ktoś chce utrudnić śledztwo w sprawie wypadku, w którym życie straciło 15 górników, a ciężko rannych zostało kolejnych kilkudziesięciu. Jeżeli jednak chodzi o śledztwo, to sprawca napadu będzie niepocieszony. Jak twierdzi sama Tomaszewska, w laptopie nie było żadnych informacji dotyczących katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk". "Jedynym dokumentem związanym z katastrofą, jaki znajdował się w laptopie, był powszechnie dostępny i zupełnie jawny skład specjalnej komisji, jaką prezes WUG powołał do wyjaśnienia przyczyn katastrofy" - mówi Tomaszewska.
Rzeczniczka przypuszcza, że napad mógł mieć związek z katastrofą kopalni. Bandyta napadając na nią, miał powiedzieć "to za tę kopalnię" i obrzucić Tomaszewską wulgaryzmami. Oprócz laptopa, skradziono jej rzeczy osobiste i dokumenty. Kobieta spędziła noc w siedzibie Urzędu.
Według nieoficjalnych informacji, policja ma rysopis bandyty, który napadł na rzeczniczkę WUG. Był to młody mężczyzna w wieku dwudziestu kilku lat. Był ubrany w strój sportowy. Policjanci będą poszukiwać bandyty. Tomaszewska podczas napadu została lekko poturbowana.
Jednak napad na rzeczniczkę WUG to nie wszystko. Wczoraj po południu odpowiedzialny za bezpieczeństwo pracy dyrektor jednego z departamentów Urzędu odebrał telefon z pogróżkami. "To był spokojny, męski głos. Dzwonił z zastrzeżonego numeru na mój telefon komórkowy. Zapowiedział, że <będę miał kłopoty>. Dziś, w kontekście napadu na panią rzecznik, postrzegam to zupełnie inaczej niż wczoraj" - mówi dyrektor. najprawdopodobniej zgłosi dziś sprawę policji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!