Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zabijał, ale nieskutecznie. Dostał mandat

2009-09-23 | Ostatnia aktualizacja: 20:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Do dwóch razy sztuka. Za pierwszym razem Janusz R. próbował udusić kolegę. Myślał, że mu się udało, więc zadzwonił na policję. Kolega przeżył, a niedoszły zabójca dostał... mandat za zgłoszenie przestępstwa, którego nie było. Ale trzy dni potem już mu się udało. Tym razem w ruch poszedł nóż.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do pierwszej próby morderstwa doszło w Dzień Kobiet - 8 marca. Janusz R. i Franciszek H. z Ujsoł w powiecie żywieckim, jak to mieli w zwyczaju, pili razem alkohol. Wybuchła kłótnia. Janusz R. przydusił kulą inwalidzką Franciszka H. do ściany. Mężczyzna stracił przytomność.

Napastnik był przekonany, że H. nie żyje. Wezwał policję i pogotowie. Okazało się jednak, że kompanowi nic nie jest. Za bezpodstawne wezwanie karetki i zgłoszenie przestępstwa policjanci ukarali więc R.... mandatem.

Ten postanowił już nie powtórzyć błędu. Trzy dni potem, w trakcie kolejnej kłótni, miał przy sobie nóż. Zamiast dusić kolegę kulą, zaczął zadawać ciosy. Nóż wiele razy wbił się w szyję Franciszka H.

Proces zabójcy zaczął się w środę przed bielskim sądem. Janusz R. przyznał się do winy. Zaznaczył jednak, że się bronił, bo ofiara wcześniej go zaatakowała.

PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «