Pazura chciała zarobić 100 tysięcy euro
100 tysięcy euro miała zażądać Weronika Marczuk-Pazura za pośrednictwo w rozmowach dotyczących prywatyzacji Wydawnictwa Naukowo-Technicznego - ustalił "Dziennik Gazeta Prawna". Za rzekomym inwestorem, który tanim kosztem chciał wygrać aukcję, stali jednak agenci CBA. Tak właśnie wpadła była żona znanego aktora.
- Pazura pomagała przejąć drogą nieruchomość
- Oto, co prokuratura ma na Weronikę M.-P.
- Weronika Pazura do aresztu? Jutro decyzja
- CBA podsłuchiwało Weronikę Pazurę
- Pazura spędziła noc w izbie zatrzymań
- Jakie łapówki wziął szef ZUS?
- Marczuk-Pazura opuściła areszt za kaucją
- Sawicka idzie pod sąd za korupcję
- Pazura wzięła wynagrodzenie, a nie łapówkę?
- Cezary Pazura: To nie moja sprawa
- Korupcja w komisji kościelno-rządowej?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego pod przykryciem stali za firmą inwestorską, która chciała wygrać prywatyzację WNT. Gdy w ministerstwie skarbu wiosną zapadła decyzja o prywatyzacji wydawnictwa, do CBA trafiło zawiadomienie o przestępstwie.
>>> Zobacz także: Pazura spędziła noc w izbie zatrzymań
Według donosu prezes WNT Bogusław S. miał oferować "załatawienie" zaniżenia ceny spółki, by sprywatyzować ją jak najtaniej. Jako pośrednik w tej nielegalnej operacji miała się zaoferować Weronika Marczuk-Pazura. CBA rozpoczęło operację specjalną. Agenci, jako zainteresowani inwestorzy, zaczęli rozmawiać z bizneswoman. 100 tysięcy euro - tyle, według akt sprawy, zażądać miała Marczuk-Pazura za pośrednictwo.
W środę CBA jako biznesmeni w ramach operacji przekazali jej pierwszą transzę - 100 tysięcy złotych. Jak ustalił "Dziennik Gazeta Prawna", do przekazania pieniędzy doszło w restauracji w warszawskim Zamku Ujazdowskim - tuż obok siedziby CBA, dokąd po zatrzymaniu przewieziono Marczuk-Pazurę.
Jutro prokuratura zdecyduje, jakie - na bazie materiałów otrzymanych od CBA - przedstawić zarzuty Marczuk-Pazurze. "Dostaliśmy bardzo obszerne materiały - zarówno jawne, jak i tajne. Musimy je na spokojnie przeanalizować, mamy czas do jutra" - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!