Kilkaset osób opowie o katastrofie górniczej
Conajmniej kilkaset osób - pokrzywdzonych, ratowników biorących udział w akcji ratowniczej i pracowników kopalni - zostanie przesłuchanych w związku z katastrofą.
- Metan nie tylko się zapalił, ale i wybuchł
- Zmarł 18. górnik z kopalni "Wujek-Śląsk"
- Pomoc przyszła za późno? Jest śledztwo
- Prokuratura apeluje, górnicy milczą
- Czujniki metanu były umieszczone prawidłowo
- Rozpoczęła się wizja lokalna w "Wujku"
- Kto terroryzuje urzędników od górnictwa
- Kolejny górnik przegrał walkę ze śmiercią
- Metan w kopalni mógł się pojawić nagle
- Rodziny będą identyfikować ciała górników
- Górnik: Tyle trupów... Posłali nas na śmierć
- Ratownik: Po cichu wietrzyliśmy ścianę
- Prokuratorzy przesłuchają górników tajnie
- Zmarła 20. ofiara wybuchu metanu
- Wykryto nieprawidłowości w "Wujku"
- Kamery będą śledzić górników w kopalniach
- Kwoty świadczeń dla rodzin górników tajemnicą?
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratorzy przesłuchają - lub już przesłuchali - osoby, które w mediach mówiły o nieprawidłowościach w kopalni, o ile okaże się, że przekazane informacje mają związek z tragedią. Śledczy, by zgłaszali się do niej wszyscy, którzy mają jakiekolwiek informacje na temat katastrofy. "Bliższych informacji co do przebiegu tych czynności - kogo przesłuchujemy, jaki jest wynik tych czynności i liczby przesłuchanych - na obecną chwilę nie udzielamy" - mówi prokurator Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka katowickiej prokuratury.
Najważniejszych świadków przesłuchają prokuratorzy z czteroosobowego zespołu powołanego do prowadzenia śledztwa. Innych przesłuchają policjanci. Świadków przesłuchuje też nadzór górniczy.
Dziś po południu prokuratura otrzymała wstępne wyniki sekcji zwłok dwóch ostatnich górników, którzy zmarli w szpitalu. Przyczyną ich śmierci był wstrząs pooparzeniowy i niewydolność krążeniowo-oddechowa związana rozległymi z oparzeniami, także dróg oddechowych.
W wyniku piątkowego zapalenia i wybuchu metanu zginęło w sumie 17 górników, a ponad 30 nadal przebywa w szpitalach, z czego 23 w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. W środę jeden z lżej rannych górników opuścił szpital w Rudzie Śląskiej.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!