Francja obraża pamięć o polskich ofiarach
Telewizja publiczna France 2 wyemitowała film dokumentalny, który - według naszego ambasadora w Paryżu - niesprawiedliwie relacjonuje rolę Polaków w walce z III Rzeszą. Ambasador wystosował list protestacyjny do francuskich władz, bo w filmie pomija się np. rolę Polaków w bitwie pod Monte Casino.
- "Putin powinien przeprosić na Westerplatte"
- IPN przypomina Niemcom, kto zabijał Żydów
- Dziś Niemcy obejrzą "Masakrę Katyńską"
- Niemcy wymigują się z Holokaustu
- Ołdakowski: "Spiegel" obrzydliwie kłamie
- Sarkozy nie przyjedzie przez Tuska i Kaczyńskiego
- Zagranica o bliźniakach, nie o polityce
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ambasador wylicza wiele zdarzeń, w których - w jego opinii - rola Polaków została w filmie pominięta lub pomniejszona, jak np. udział polskich naukowców w rozszyfrowaniu
"Enigmy" czy decydująca rola żołnierzy pod dowództwem generała Andersa w zdobyciu Monte Cassino w maju 1944 roku. Tomasz Orłowski zwraca też uwagę, że francuski serial
nie wspomina nawet o powstaniu warszawskim.
Chodzi o sześcioczęściowy serial dokumentalny pt. "Apokalipsa" pokazywała we wrześniu publiczna stacja francuska France 2 w związku z 70. rocznicą wybuchu II wojny
światowej. Film cieszył się ogromną popularnością - ostatni odcinek w ubiegły wtorek zgromadził przed telewizorami 7,5 mln osób.
W liście skierowanym do sekretarza stanu ds. obrony Huberta Falco ambasador Polski napisał, że oglądając film, odczuł "przykrość i rozczarowanie". Zwrócił uwagę,
że "Apokalipsa" "wyraźnie zapomina o roli Polaków, co dotyka polskich widzów i jest niedopuszczalne z historycznego punktu widzenia"
Zdaniem Orłowskiego, twórcy serialu nie doceniają polskiego oporu podczas II wojny światowej, a zwłaszcza znaczenia polskiego Państwa Podziemnego. Ambasador zauważył też, że
"Apokalipsa" "powiela stare klisze propagandy nazistowskiej", pokazujące w karykaturalny sposób szturm polskiej kawalerii na niemieckie czołgi w kampanii
wrześniowej 1939 roku.
"Muszę stwierdzić z goryczą, że ten film dokumentalny pokazuje, że pamięć o udziale Polaków w wyzwoleniu Europy powinna być wciąż, nawet dzisiaj, broniona" - zakończył
Orłowski w liście, którego kopię dostała PAP.
List o takiej samej treści polski ambasador wysłał też do Patricka de Carolisa, prezesa France Television, której podlega France 2.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!