Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Czujniki metanu były umieszczone prawidłowo

2009-09-25 | Ostatnia aktualizacja: 20:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

W miejscu katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk" czujniki metanu były umieszczone prawidłowo - to wstępne oględziny miejsca tragedii. Biegli, który zjechali wczoraj do kopalni, potwierdzili też - zgodnie ze wcześniejszymi przypuszczeniami - że doszło nie tylko do zapalenia metanu, ale i wybuchu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Pierwsze oględziny zakończyły się w nocy z czwartku na piątek. Kolejne grupy zjechały na miejsce tragedii dziś rano. Są to specjaliści do spraw energomechaniki. "Sprawdzą wszelkie przewody i urządzenia elektryczne. Jedna grupa pójdzie w rejon ściany wydobywczej, druga sprawdzi drogi wentylacyjne. Prokuratorzy zgodzili się, by te oględziny odbywały się już bez ich udziału" - mówi Krzysztof Król, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego (WUG).

>>>Rozpoczęła się wizja lokalna w "Wujku"

"Z tych wstępnych, zakończonych w nocy oględzin wynika, że czujniki metanowe były zabudowane prawidłowo" - mówi Król. To ucina spekulacje na temat wystawiania czujników w strumień czystego powietrza, aby zafałszować stężenia metanu w wyrobisku. Czujniki zostaną teraz zbadane na powierzchni ziemi. "Te elementy, które się dało, już zostały wymontowane" - informuje Król.

Dodatkowo eksperci potwierdzili wczoraj tezę o wybuchu metanu. Świadczy o tym skala i charakter zniszczeń w wyrobiskach - tamy przeciwwybuchowe zostały uszkodzone przez falę uderzeniową. W wyrobiskach widać, że płomień metanu objął całą ścianę na długości 240 metrów i wyrobiska przyścianowe, został zatrzymany przez tamy wentylacyjne.

>>>Prokuratorzy przesłuchają górników tajnie

W czwartek wieczorem jako pierwsi w rejon katastrofy zjechali specjaliści z Kopalni Doświadczalnej "Barbara", którzy pobrali próbki pyłu węglowego i skał. Analizowali też siłę i kierunek podmuchu po zapaleniu i wybuchu metanu. Wszystko to ma przyczynić się do ustalenia przebiegu katastrofy i wyjaśnienia jej przyczyn.

Później w rejon katastrofy zjechały dwie grupy specjalistów w zakresie górnictwa wraz z prokuratorami. Obie grupy szły dwiema trasami, chodziło o skrócenie czasu oględzin - wyjaśniali przedstawiciele WUG.

Rozpoczęta wczoraj wizja lokalna rozpoczęła cały cykl oględzin miejsca tragedii, do której doszło w zeszły piątek. Oględziny potrwają najprawdopodobniej do połowy przyszłego tygodnia.

kred
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «