Kamery będą śledzić górników w kopalniach
Monitoring setki metrów pod ziemią - o to wnioskuje resort środowiska. Zmianę przepisów zapowiedział już wicepremier Waldemar Pawlak. Chodzi o to, by kamery montowano w rejonach dużego zagrożenia metanowego. Dzięki nim można będzie na przykład przypilnować ludzi, by nie majstrowali przy czujnikach.
- Zmarł 18. górnik z kopalni "Wujek-Śląsk"
- Zmarła 20. ofiara wybuchu metanu
- Aleksander Szczygło donosi na ABW
- Kilkaset osób opowie o katastrofie górniczej
- Prokuratura apeluje, górnicy milczą
- Czujniki metanu były umieszczone prawidłowo
- Rozpoczęła się wizja lokalna w "Wujku"
- Ratownicy wyciągnęli uwięzionych górników
- Wykryto nieprawidłowości w "Wujku"
- Górnik zginął w kopalni "Marcel"
- Rodziny oddają ciała górników ziemi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To "odpowiedź na medialną dyskusję o ewentualnych praktykach oszukiwania wskaźników i ukrywania faktycznego zagrożenia życia górników. Zarejestrowane nagrania będą dostępne dla pracowników nadzoru górniczego, którzy będą mogli wiarygodnie ocenić czy istnieje proceder oszukiwania i świadomego narażania zdrowia i życia górników" - oświadczyło Ministerstwo Środowiska.
Pomysł monitorowania zagrożonych metanem rejonów kopalni od razu podchwycił minister gospodarki Waldemar Pawlak. To on może zmienić rozporządzenie z 2002 r. "w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy, prowadzenia ruchu oraz specjalistycznego zabezpieczenia przeciwpożarowego w podziemnych zakładach górniczych". I zapowiedział, że od razu to zrobi. "Jest to do zrealizowania praktycznie od ręki" - powiedział Pawlak.
Pod ziemią i tak już są kamery. Montuje się je między innymi w rejonach szczególnie zagrożonych tąpaniami. Monitorują też tzw. strefy specjalne czy ważne miejsca ciągu technologicznego w kopalni.
Za montowaniem kamer w zagrożonych wybuchem metanu rejonach opowiada się także prezes Wyższego Urzędu Górniczego (WUG), Piotr Litwa. "Jeśli są sygnały (o fałszowaniu pomiarów ilości metanu), zainstalujmy tę telewizję przemysłową, która jest znana w górnictwie, po to, żeby dyrektor kopalni mógł powiedzieć, że ma dowód na to, iż np. czujniki są cały czas w określonym miejscu, w którym mają być zabudowane" - powiedział Litwa
Co na to właściciele kopalń? "Propozycja rozszerzenia zakresu stosowania kamer do obserwowania pewnych newralgicznych punktów np. na ścianach jest jak najbardziej do rozważenia. Ale trzeba mieć świadomość, że kamera nie wykryje metanu. Natomiast możemy obserwować zachowanie ludzi, cały szereg rzeczy, które mogą potem, przy - nie daj Boże - następnych problemach, być źródłem istotnych informacji" - skomentował prezes Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW), do którego należy kopalnia "Wujek-Śląsk", Stanisław Gajos.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!