Polański aresztowany za seks z 13-latką
Roman Polański, na którym w USA od 31 lat ciąży oskarżenie o uprawianie seksu z nieletnią, został zatrzymany w Szwajcarii. Miał tam odebrać nagrodę na festiwalu filmowym. Jednak na polecenie amerykańskiej policji trafił za kraty. Według USA bowiem, Polański jest zbiegiem.
- "Zatrzymanie Polańskiego to miał być show"
- Sikorski na ratunek Polańskiemu
- "Polański prosił, żebym zdjęła bieliznę"
- Wajda potępił aresztujących Polańskiego
- Prezydent o aferze z Polańskim: Znam sprawę
- Amerykanie przestaną ścigać Polańskiego?
- Polański kupi sobie wolność?
- Monica Bellucci broni Polańskiego
- Żona Polańskiego zwariowała! Płytę wydaje
- W USA groziło mu 50 lat więzienia
- Dla tej lolitki Polański stracił głowę
- Los Polańskiego w rękach Schwarzeneggera
- Kolejny po Polańskim filmowiec w więzieniu
- Polska prosi Clinton o łaskę dla Polańskiego
- Szwajcaria odda Polańskiego za okup z USA?
- Świnoujście zaprasza Polańskiego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O samym aresztowaniu wiadomo bardzo niewiele. Jedyne, co jest pewne, to że zatrzymano go wczoraj na lotnisku w Zurychu. Reżyser wciąż jest w tamtejszym areszcie.
Sytuacją Romana Polańskiego zainteresowała się już polska konsul w Szwajcarii. "Nawiązaliśmy kontakt z policją w Zurychu, która powiedziała nam, że sprawą pana Polańskiego zajmuje się Federalne Biuro Sprawiedliwości" - powiedziała w rozmowie z RMF Jolanta Chojecka. Przyznała, że będzie się starała spotkać z reżyserem.
Polański przyjechał do tego miasta na festiwal filmowy, na którym miał odebrać nagrodę za całokształt twórczości. "Z wielką konsternacją i szokiem" zatrzymanie Polańskiego przyjęła dyrekcja Festiwalu Filmowego w Zurychu. W specjalnym komunikacie ogłosiła, że zaplanowana na dziś wieczór uroczystość wręczenia mu nagrody zostanie przeniesiona na inny "nieokreślony termin w przyszłości".
>>> Czytaj więcej: "Zatrzymanie Polańskiego to miał być show"
Z drugiej strony nie odwołano przeglądu po tytułem "A Tribute to Roman Polański". Ma to być, jak głosi komunikat - okazja do wyrażania solidarności z reżyserem oraz podziwu dla jego pracy.
W szoku jest także wieloletni przyjaciel Polańskiego i były producent jego filmów, Gene Gutowski. Tłumaczy, że reżyser bardzo często jeździł do Szwajcarii i nigdy nic takiego nie miało miejsca. Polański kupił tam nawet dom. "Roman często zapraszał mnie też do Szwajcarii" - zaakcentował Gutowski. Nie wiadomo, dlaczego Polańskiego zatrzymano akurat teraz.
Zatrzymanie Polańskiego ma związek ze sprawą z 1977 roku. Wtedy reżysera oskarżono o uprawianie seksu z 13-letnią modelką Samanthą Geimer. Miało do tego dojść, gdy Polański robił jej zdjęcia, które potem miały trafić do magazynu "Vogue".
Wszystko działo się w domu Jacka Nicholsona. Według prokuratorów, Polański odurzył dziewczynę tabletkami nasennymi i szampanem, a potem zgwałcił. Obrona przyznała, że do seksu doszło, ale przekonywała, że stało się to za zgodą dziewczyny. Próbowano nawet udowodnić, że wszystko zaaranżowała jej matka, która chciała w ten sposób zyskać rozgłos.
>>> Czytaj także: Polański nie będzie zwolniony z zarzutów
Sprawa zakończyła się ucieczką Polańskiego do Francji. Od tego czasu reżyser nie był w Stanach Zjednoczonych - nawet na oscarowej gali w 2003 roku, kiedy dostał nagrodę za film "Pianista". Był też ścigany przez amerykańską policję.
Obrońcy Polańskiego wiele razy wnioskowali o umorzenie sprawy. Powoływali się m.in. na film dokumentalny "Roman Polański. Pożądany i poszukiwany" Mariny Zenowich. Reżyserka udowodniła w nim, że sędzia prowadzący sprawę w 1978 roku nie przestrzegał procedur sądowych.
>>> Czytaj więcej: Polański ma dość bycia gwałcicielem
Jednak w maju sąd ich wniosek odrzucił. Tłumaczył, że proces nie może być kontynuowany bez obecności Polańskiego. Reżyser nie zamierzał jednak wybuerać się za ocean w obawie przed natychmiastowym aresztowaniem.
O uniewinnienie Polańskiego wiele razy apelowała też 45-letnia dziś Samatha Geimer. Jak zaznaczała w wypowiedziach publicznych, powrót do sprawy sprzed lat zakłóca spokój jej i jej rodziny, a 45-letnia dziś ofiara za wystarczającą karę uważa wygnanie reżysera z USA.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!