Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

W USA groziło mu 50 lat więzienia

2009-09-27 | Ostatnia aktualizacja: 20:15 | Komentarze: 0 | skomentuj

Gdy w 1977 roku Roman Polański został zatrzymany w USA, postawiono mu aż sześć zarzutów, w tym zgwałcenia 13-latki. Groziło mu nawet 50 lat więzienia. Jednak jego obrońcy dogadali się z oskarżycielami. Dlaczego więc reżyser "Pianisty" zdecydował się na ucieczkę i życie banity?

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Polański został oskarżony przez sześć różnych hrabstw o sześć różnych przestępstw. Prokuratorzy zgodzili się jednak na układ: reżyser przyznał się do seksu z nieletnią, o co oskarżano go w Los Angeles, a pozostałe hrabstwa wycofały zarzuty.

Poza tym Polański miał poddać się półtoramiesięcznej diagnozie psychiatrycznej. Gdy wyszedł z aresztu, doszły go słuchy, że sędzia nie uwzględni zawartego wcześniej układu. Dlatego zdecydował się na ucieczkę do Francji. Dlaczego akurat tam? M.in. dlatego, że Francja nie ma podpisanej umowy ekstradycyjnej ze Stanami Zjednoczonymi. USA nie mogły go więc ścigać w tym kraju.

>>> Czytaj więcej o zatrzymaniu Polańskiego

Czy reżyser "Noża w wodzie" miał się czego bać? Zdaniem prokuratorów, nie groziło mu wieloletnie więzienie, bo sądy w takich wypadkach wymierzają karę 16 miesięcy, a najwyżej trzech lat za kratami. Rzecznik sądu mówi nawet, że Polański prawdopodobnie dostałby karę w zawieszeniu i nadzór sądowy.

Po ucieczce Polańskiego przez 30 lat nie działo się nic. Reżyser, podróżując po świecie, wybierał tylko te kraje, w których nie mógł go dopaść amerykański wymiar sprawiedliwości.

W międzyczasie głos zabrała owa 13-latka, która dziś ma już 45 lat. Samantha Geimer przyznała, że zgodziła się na seks z reżyserem i nie ma do niego żalu. Sama też wniosła o umorzenie sprawy, tłumacząc, że wyciągania brudów z przeszłości rujnuje jej życie rodzinne.

Przełom nastąpił w ubiegłym roku po emisji filmu dokumentalnego telewizji HBO, "Roman Polański: poszukiwany i pożądany". Były prokurator okręgowy hrabstwa Los Angeles, Roger Gunson, który oskarżał Polańskiego, powiedział, że gdyby był na jego miejscu, również opuściłby kraj.

>>> Czytaj także: "Zatrzymanie Polańskiego to miał być show"

Film w zupełnie nowym świetle postawił także prowadzącego sprawę sędziego Laurence'a J. Rittenbanda, który sam dbał o odpowiednie nagłośnienie sprawy - organizował publiczne konferencje prasowe i specjalne spotkania. Mowa jest także o tym, że wysłanie Polańskiego na badania psychiatryczne było bezprawne, bo nie było konsultowane z obrońcami Polaka.

W związku z tym obrońcy Polańskiego złożyli do sądu wniosek o umorzenie sprawy. Spotkali się jednak z odmową, a reżyser wciąż był poszukiwany listem gończym. Aż do dziś.

magbir
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «