Wykryto nieprawidłowości w "Wujku"
Wykryto nieprawidłowosci w prowadzeniu ściany wydobywczej w kopalni "Wujek-Śląsk". Długość chodników przyścianowych była niezgodna z projektem technicznym - nie były one na bieżąco likwidowane i mógł zbierać się tam metan.
- Kilkaset osób opowie o katastrofie górniczej
- Zmarł 18. górnik z kopalni "Wujek-Śląsk"
- Prokuratura apeluje, górnicy milczą
- Czujniki metanu były umieszczone prawidłowo
- Rozpoczęła się wizja lokalna w "Wujku"
- Kamery będą śledzić górników w kopalniach
- Zmarła 20. ofiara wybuchu metanu
- Aleksander Szczygło donosi na ABW
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nieprawidłowości wykryli eksperci, którzy zjechali w rejon katastrofy w czwartek i piątek. Oględziny miejsca wypadku w kopalni "Wujek-Śląsk" są kontynuowane dziś od rana. "Mogę potwierdzić, że odległości obydwu chodników przyścianowych były przekroczone w stosunku do tego, co zapisano w projekcie technicznym" - mówi rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach Krzysztof Król.
Rzecznik zastrzegł, że to na razie wstępne oceny, poparte obserwacjami i notatkami ekspertów. Ponieważ jednak wizja lokalna w kopalni wciąż trwa, nie ma jeszcze oficjalnego protokołu, w którym znajdą się m.in. te wnioski.
Chodzi o chodniki towarzyszące ścianie wydobywczej oraz np. pochylnie, prowadzone wzdłuż frontu ściany. W miarę postępu ściany należy je na bieżąco likwidować, właśnie po to, by nie gromadził się tam metan. Każdorazowo projekt techniczny określa, ile takiego chodnika można utrzymywać. Jeżeli chodnika zostaje więcej, wtedy potrzebna jest np. dodatkowa wentylacja.
Król nie zdradził, o ile przekroczone były długości chodników, tłumacząc, że będzie to jeszcze dokładnie weryfikowane, zanim znajdzie się w oficjalnym protokole z wizji. Nieoficjalnie osoby zbliżone do prowadzonego postępowania mówiły o ponad sześciu metrach chodników, zamiast zapisanych w projekcie dwóch metrów.
W wyniku zapalenia i wybuchu metanu w piątek 18 września zginęło w sumie 18 górników, a ponad 30 nadal przebywa w szpitalach, z czego 23 w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. W środę jeden z lżej rannych górników opuścił szpital w Rudzie Śląskiej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!