Troje maluchów rzucało doniczkami z balkonu
Nawet na 10 lat do więzienia może trafić matka trójki maluchów z Suwałk. Pijana 32-latka nie pilnowała dzieci, które bawiły się na balkonie i wyrzucały z okna doniczki.
- 9-latek bawił się w wojnę z Polakiem. Rasista!
- Rodzice upili 4-latka aż się przewracał
- Rodzice nie wiedzą, co robią dzieci
- Pięciolatka wypchnęła brata przez okno
- Komputer znają już od przedszkola
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O bawiących się na balkonie maluchach w wieku od roku do trzech lat policjantów poinformowali sąsiedzi. Dzieci były na balkonie same i zrzucały z niego różne przedmioty, w tym doniczki z kwiatami. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, okazało się, że matka dzieci jest kompletnie pijana - ma w organizmie 2,3 promila alkoholu.
Kobieta twierdziła, że wie, co robią dzieci. Twierdziła, że wszystko jest w porządku i obecność policjantów jest nieuzasadniona. 32-latka chciała nawet przekupić policjantów. Trójką dzieciaków musiała się zająć siostra ich matki. Ona sama trafiła do policyjnego aresztu.
"32-latka odpowie za narażenie dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz za próbę wręczenia korzyści majątkowej. Za te przestępstwa kodeks karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności - mówi portalowi poranny.pl podkomisarz Kamil Tomaszczuk z podlaskiej policji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!