Na poznańskim dworcu zasztyletował 21-latka
O godz. 3 nad ranem na Dworcu Głównym w Poznaniu w ruch poszedł nóż. Napastnik zaatakował 21-latka i zadał mu kilka głębokich ran. Potem zbiegł. Pogotowie próbowało ratować mężczyznę na dworcowej posadzce. Bez powodzenia. Zabójca nie uciekł daleko. 47-latek szybko wpadł w ręce policjantów.
- Brutalny morderca przyznał się do winy
- Zabójca z poznańskiego dworca już raz zabił
- Szaleniec z nożem zabił w Świnoujściu
- Zabijał, ale nieskutecznie. Dostał mandat
- Zagroził dziecku nożem i ukradł telefon
- Masakra w Dęblinie. Troje zamordowanych
- "Żona przypadkowo nadziała się na nóż"
- Zastrzeliła i spaliła swego kochanka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czarny policyjny parawan i krew na posadzce - taki widok wita dziś podróżnych na poznańskim Dworcu Głównym. To efekt tragedii, która wydarzyła się tam w nocy. Od kilku ciosów nożem zginął 21-latek.
Na miejscu szybko pojawiło się pogotowie. Ale mimo reanimacji nie udało się uratować życia mężczyzny. Jego zabójca nie cieszył się długo wolnością, między innymi dlatego, że morderstwo zarejestrowały kamery monitoringu.
Wpadł po godzinie. Jak informuje TOK FM, ma 47 lat. Jeszcze nie wiadomo, dlaczego zabił.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!