Siekierą zadawał ciosy, ukradł 20 złotych
Ma 26 lat, kolejne 25 może spędzić za kratkami. Artur D. tydzień temu zaatakował dom pod Kopaczowem, tuż przy granicy z Czechami. Przyszedł w nocy uzbrojony w siekierę. Chciał pieniędzy. Gospodynię uderzył w głowę, jej gość kilka razy poczuł ostrze siekiery. To cud, że nikt nie zginął. Napastnik uciekł z 20 złotymi.
- Policja dopadła bandytów z taksówki
- Zabił się uciekając z pędzącej karetki
- Poszedł uciszyć sąsiadów... siekierą
- Ukradli broń z TVP, napadli na sklep
- Niedoszły James Bond zabił kobietę siekierą
- 16-letni zabójca opowie o zbrodni
- Kradli kluczyki i odjeżdżali spod sklepów
- Roztrzaskał bratu głowę siekierą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Artur D. pojawił się w domu 63-latki w nocy z 19 na 20 września. Był zamaskowany, w ręku trzymał siekierę. Zażądał pieniędzy. Kiedy kobieta odmówiła, uderzył ją siekierą w okolice głowy. 63-latka upadła. Krwawiąc, pokazała, gdzie trzyma portfel.
Z góry wbiegł wtedy znajomy rodzin, który był nocował na piętrze. Artur D. niewiele myśląc zaczął zadawać ciosy. Mężczyzna padł charcząc na ziemię. 26-latek spanikował i szybko uciekł. Zabrał ze sobą tylko portfel gospodyni. Było w nim... 20 złotych.
Oboje ranni trafili do szpitala. Znajomy gospodyni jest w ciężkim stanie. Ona wymagała tylko obserwacji. Nic się za to nie stało mężowi kobiety, który też był w domu. Pojawił się, kiedy napastnika juz nie było.
Jak pisze "Gazeta Wrocławska", policja z Bogatyni i Zgorzelca przez kilka dni szukała sprawcy tego bestialskiego napadu. W końcu zatrzymano podejrzanego. Prokurator przedstawił mu zarzuty, a sąd uznał, że dowody są na tyle mocne, by umieścić zwyrodnialca w areszcie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!