Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Prokuratura apeluje, górnicy milczą

2009-09-29 | Ostatnia aktualizacja: 20:16 | Komentarze: 0 | skomentuj

Po tragedii w kopalni "Wujek-Śląsk" w mediach pojawiło się wielu górników, którzy anonimowo mówili o nieprawidłowościach w zakładzie. Kontrole miały być ustawiane, a odczyty czujników zmieniane. Prokuratura zaapelowała więc, by górnicy zgłaszali się do niej. Ale nikt na apel nie odpowiedział.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Najmocniejszym anonimowym głosem w sprawie nieprawidłowości w kopalni "Wujek-Śląsk" był film wyemitowany przez TVN24. Widać na nim było, jak górnik manipuluje czujnikami, by wykazać w pomiarach niskiego stężenia gazu. Umieszczał je w wylotach świeżego powietrza, gdzie stężenie metanu w powietrzu wynosiło poniżej 2 procent. Tymczasem - jak twierdził górnik - rzeczywiste stężenie wynosiło niejednokrotnie powyżej 9 procent. Manipulacje miało zlecić kierownictwo kopalni.

Po takich głosach katowicka prokuratura zaapelowała do górników, by zgłaszali się z informacjami o nieprawidłowościach. Ale ci wszyscy, którzy chętnie rozmawiali z mediami, nagle zamilkli.

"Po naszym ubiegłotygodniowym apelu nikt się do nas nie zgłosił, by z własnej inicjatywy przekazać informacje na temat możliwych nieprawidłowości w kopalni" - powiedziała rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek. Prokuratura wie za to, kto był autorem filmu o manipulowaniu czujników.

Nieprawidłowości wykryła za to kontrola Wyższego Urzędu Górniczego. Okazało się, że długość chodników przyścianowych była przekroczona w stosunku do projektu technicznego. W takich chodnikach zaś może zbierać się metan.

Trwają też przesłuchania osób w sprawie tragedii w kopalni "Wujek-Śląsk". W sumie prokuratura musi wysłuchać kilkuset świadków. Ile udało się do tej pory, nie informuje. Oddzielne przesłuchania prowadzi także Wyższy Urząd Górniczy. O rozdzieleniu śledztw zdecydował prokurator krajowy. Miało to zapewnić pełne i prawdziwe zeznania górników.

W szpitalach przebywa nadal 28 górników poszkodowanych w katastrofie, z czego 24 w siemianowickim Centrum Leczenia Oparzeń. Ich stan jest stabilny i w ostatnim czasie znacząco się nie zmienił. W katastrofie z 18 września w Rudzie Śląskiej zginęło 18 górników.

PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «