Ukradli 140 telewizorów prosto z fabryki
To był ich sposób na biznes i dorobienie do pensji. Pracownicy fabryki telewizorów pod Toruniem ukradli co najmniej 140 sztuk sprzętu. Złodziei było pięciu, z czego czterech pracowało w magazynie zakładów. Jeden z nich był ochroniarzem. Ich łupem padł sprzęt wart prawie 300 tys. zł.
- Schował się przed policjantami. W kominie
- Były ksiądz z nożem w ręku okradł bank
- Kradli kluczyki i odjeżdżali spod sklepów
- Kradł na konto TVN, pójdzie do więzienia
- To kurierzy ukradli paczkę z lotniska
- Zagroził dziecku nożem i ukradł telefon
- 9-latka okradła kolegę i koleżankę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jako pierwsi wpadli w policyjną zasadzkę trzej pracownicy magazynu fabryki. Kolejną osobą zatrzymaną w tej sprawie okazał się ochroniarz, który miał magazynu pilnować.
Jako ostatni został schwytany Adam A. uważany za organizatora całego procederu. Postawiono mu już zarzut kradzieży co najmniej 140 telewizorów wartych prawie 300 tys. zł, a pozostałym mężczyznom współudział w kradzieżach.
Prokuratura nie udziela szczegółowych informacji na temat mechanizmu kradzieży, gdyż prawdopodobnie było w to zaangażowane więcej osób, a straty okażą się wyższe. To kolejna duża kradzież z japońskich fabryk działających w specjalnej strefie ekonomicznej pod Toruniem.
Na początku 2008 roku, zorganizowana szajka, na podstawie podrobionych dokumentów, wywiozła z zakładów pięć tirów załadowanych telewizorami. Policji udało się dotychczas zlokalizować i odzyskać tylko część skradzionego wówczas sprzętu elektronicznego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!