W zemście chciał spalić sąsiadowi psa
Pies mógł stać się ofiarą sporu o miedzę w podhalańskim Chochołowie. Najpierw Jan P. strzelał do pupila sąsiada z wiatrówki i rzucał w niego kamieniami. Kiedy tak nie udało mu się zrobić krzywdy, mężczyzna oblał go łatwopalną cieczą i próbował podpalić. Do tragedii nie doszło, bo zapałki były wilgotne.
- Sąsiad chciał skazania 91-latki za szuranie
- Głośny seks denerwuje sąsiadów
- 14 lat więzienia za śmierć w ogniu
- Zginął, bo chciał uciszyć imprezę
- Ukradł tożsamość, bo znał imiona rodziców
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tatrzańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami już zapowiedziało stanowczą reakcję. "Na szczęście zapałki jakich używał były zawilgocone i w efekcie podpalenie się nie udało. W sprawie złożymy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa" - mówi "Tygodnikowi Podhalańskiemu" Beata Czerska, prezes Towarzystwa.
Jan P. próbował spalić psa sąsiada przez konflikt o granicę. Kilka dni temu oblał zwierzę substancja łatwopalną, prawdopodobnie olejem lub farbą.
To kolejne starcie obu mężczyzn, które odbija się na pupilu Andrzeja B. Panowie są na wojennej ścieżce już od lat. Wcześniej Jan P. strzelał do psa sąsiada z wiatrówki, obrzucił go też kamieniami.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!