Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wpadł złodziej laptopa poselskiej asystentki

2009-10-01 | Ostatnia aktualizacja: 20:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Policja zatrzymała mężczyznę, który w sierpniu włamał się do mieszkania asystentki posła Leszka Aleksandrzaka (Lewica) z komisji śledczej badającej sprawę Krzysztofa Olewnika. Złodziej ukradł laptopa oraz dyktafon. Został już aresztowany.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Usłyszał zarzuty dotyczące jeszcze innych ośmiu włamań do mieszkań, dokonanych w tym samym rejonie, na warszawskiej Białołęce. Wszystkie one miały podobny przebieg" - powiedział rzecznik komendanta stołecznego policji Marcin Szyndler. Dodał, że "najprawdopodobniej było to zwykłe włamanie" i nie należy raczej doszukiwać się tu innych aspektów, niż kryminalne.

Do kradzieży sprzętu z mieszkania asystentki posła doszło w połowie sierpnia. Poza laptopem i dyktafonem nic innego nie zginęło, w sprzęcie nie było też żadnych poufnych informacji. Poseł Aleksandrzak zwrócił się jednak do ministra sprawiedliwości o objęcie nadzorem Prokuratury Krajowej śledztwa w tej sprawie.

Wyjaśniał wówczas, że to nie pierwsza tego typu kradzież. Pod koniec lipca doszło do włamania w domu mecenas Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, broniącej policjantów związanych ze sprawą porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Zniknęły wówczas trzy laptopy, aparaty cyfrowe, a także dwa segregatory z dokumentami dotyczącymi jej pracy zawodowej. Według właścicieli złodzieje nie zabrali innych cennych rzeczy, a dom nie został splądrowany.

W maju 2008 r. włamano się do domu Danuty Olewnik-Cieplińskiej, siostry porwanego i zamordowanego Krzysztofa. Włamywacze dostali się do domu wywiercając otwór w drzwiach balkonowych. Zabrali m.in. cygara kubańskie, torby sportowe oraz pieniądze w walucie. Straty oszacowano wtedy na około 6 tys. zł. Na trawniku przed domem sprawcy porzucili dwa telefony. Po rocznym śledztwie Prokuratura Rejonowa w Płocku z powodu niewykrycia sprawców umorzyła dochodzenie w tej sprawie.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «