Zmarła 20. ofiara wybuchu metanu
Wybuch i zapalenie się metanu w kopalni "Wujek-Śląsk" wciąż zbiera śmiertelne żniwo. W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zmarł już dwudziesty górnik, ciężko poparzony w katrastrofie sprzed dwóch tygodni.
- Wykryto nieprawidłowości w "Wujku"
- Kamery będą śledzić górników w kopalniach
- Kilkaset osób opowie o katastrofie górniczej
- Zmarł dziewiętnasty poparzony górnik
- Schetyna: Była zmowa milczenia
- Wypadek w kopalni, górnika przysypał węgiel
- Aleksander Szczygło donosi na ABW
- Dwóch kolejnych górników nie żyje
- Prokuratura apeluje, górnicy milczą
- Czujniki metanu były umieszczone prawidłowo
- Schetyna: Potrzebna jest policja górnicza
- Pomoc przyszła za późno? Jest śledztwo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W siemianowickiej "oparzeniówce" wciąż leży 22 górników. Stan większości z nich jest stabilny lub poprawia się, jednak lekarze są ostrożni w swoich prognozach. Podkreślają, że pacjenci mają rozległe poparzenia ciała oraz oparzone drogi oddechowe.
Metan zapalił się i wybuchł w kopalni "Wujek-Śląsk" 18 września, ponad kilometr pod ziemią. Na miejscu zginęło 12 górników, kolejni zmarli w następnych dniach w szpitalach. W sumie tragedia w Rudzie Śląskiej pochłonęła już dwadzieścia ludzkich istnień.
Za wyjątkiem pacjentów leczonych w "oparzeniówce", wszyscy inni poszkodowani zostali już wypisani do domów. Przyczyny katastrofy badają specjalna komisja i prokuratura.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!