Pióro nie chciało Lizbony - dostanie karę
To nie był zaplanowany moment grozy. W czasie uroczystości podpisania przez prezydenta Traktatu Lizbońskiego, w kluczowym momencie wieczne pióro Lecha Kaczyńskiego odmówiło posłuszeństwa. Tym samym podpisało na siebie wyrok. "Zostanie ukranae" - ogłosił prezydencki minister Paweł Wypych. Trwa obmyślanie kary.
- Nowa Unia po polsku
- "Lizbona to silna Polska i silna Europa"
- Prezydent pozbywa się nieposłusznego pióra
- "Czeskie żarty z Lizbony"
- Czeski prezydent: Chcę tego, co ma Polska
- Prezydent podpisał Lizbonę
- Awaria samolotu uziemiła premiera
- Niesforne pióro zostanie sprzedane
- Prezydencie ustąp! Giertychu kandyduj!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pióro miało zostać przeznaczone na licytację i cel charytatywny. Teraz nie wiadomo, czy tak się stanie. "W związku z tym, iż odmówiło posłuszeństwa, zostanie ukarane" - żartował prezydencki minister Paweł Wypych.
W sobotę w południe Lech Kaczyński podpisał akt ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Nie obyło się bez drobnych przeszkód - okazało się, że pióro, którym prezydent miał podpisać akt ratyfikacji, nie pisze. W sukurs głowie państwa przyszedł jeden z jego współpracowników, który pożyczył swój długopis.
>>> Czytaj więcej o podpisaniu traktatu
Wypych zaznaczył, że to, iż pióro nie chciało pisać, nie jest świadectwem wątpliwości prezydenta. "Jest to bardziej złośliwość przedmiotów martwych" - mówił.
"Wiem, że będzie to moment, który być może przejdzie do historii, ale nie było planów, by zadrżały serca euroentuzjastów" - podkreslił Wypych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!