Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Potrącił rowerzystkę i wlókł, by zabić

2009-10-20 | Ostatnia aktualizacja: 20:27 | Komentarze: 0 | skomentuj

To nie był zwykły wypadek, to było usiłowanie zbójstwa - tak prokuratura mówi o tym, co zrobił 26-letni kierowca spod Olsztyna. Mężczyzna potrącił 16-letnią rowerzystkę i zamiast natychmiast zahamować - wlókł ją przed ponad trzysta metrów. Potem zabrał jej rower i uciekł. Dziewczyna cudem przeżyła.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Łukasz N. odpowiada przed sądem za usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dziś prokuratura wysłała akt oskarżenia w tej sprawie.

Wszystko wydarzyło się w maju na drodze do miejscowości Łańsk pod Olsztynem. Dziewczyna była na przejażdżce rowerowej z koleżanką; zdaniem śledczych, obie jechały prawidłowo prawym pasem jezdni. W pewnym momencie nastolatki wyprzedził fiat 126 p. Po kwadransie kierujący nim mężczyzna zawrócił, zjechał na lewy pas ruchu, a następnie przyspieszył. Zdaniem prokuratury, jechał tak, by wjechać na rowerzystki.

Jadąca jako pierwsza koleżanka poszkodowanej zdołała zjechać na pobocze i dzięki temu uniknęła zderzenia. "Maluch" uderzył jednak przodem w Paulinę P. Zdaniem prokuratorów, o celowym działaniu Łukasza N. świadczy m.in. to, że przyspieszył tuż przed uderzeniem w rowerzystkę. "Biegli stwierdzili, że świadczy o tym m.in. fakt, iż szkło z rozbitej ciałem poszkodowanej szyby <malucha> wpadło do jego wnętrza" - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Mieczysław Orzechowski.

"Poszkodowana najpierw znalazła się na masce auta, a następnie nieco się zsunęła. Jej pasek zaczepił o część karoserii i dzięki temu dziewczyna nie trafiła wprost pod koła. Łukasz N. jednak nie zwolnił ani nie podjął hamowania, tylko wlókł dziewczynę przez 314 metrów" - powiedział Orzechowski. Paulina P. doznała wielu poważnych obrażeń ciała, które spowodowały trwały uszczerbek jej zdrowia.

Po wypadku Łukasz N. nie udzielił dziewczynie pomocy, tylko uciekł z miejsca wypadku, zabierając rower, na którym jechała Paulina P. Śledczy kilka dni po wypadku znaleźli jednoślad w lesie.

Pomocy dziewczynie udzielili zaalarmowani przez jej koleżankę rodzice oraz wezwana natychmiast karetka pogotowia."Sam Łukasz N. uciekł, został zatrzymany po dwóch dniach, stąd nie wiadomo, czy w chwili wypadku był trzeźwy, czy nie. Nie przyznaje się do winy; twierdzi, że zmienił tor jazdy, bo przypalał papierosa, a dziewczyna wjechała mu pod koła" - powiedział rzecznik prokuratury.

W śledztwie okazało się, że Łukasz N. kupił "malucha" na krótko przed wypadkiem. Nie powinien jednak nim jeździć, ponieważ w 2006 roku sąd zakazał mu kierowania wszelkimi pojazdami - była to kara za kradzież i kierowanie ciągnikiem po pijanemu. "Dlatego drugi z postawionych mu zarzutów dotyczy złamania zakazu sądowego" - podkreślił prokurator Orzechowski. Łukasz N. od chwili zatrzymania jest tymczasowo aresztowany.

Tragedia dziewczyny poruszyła lokalną społeczność - podolsztyńska wieś, z której pochodził kierowca "malucha", organizowała zbiórki pieniężne na leczenie poszkodowanej.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «