Prawnik ocenzurował spowiedź Pazury
Myśleliście, że w "Teraz my!" Weronika Marczuk-Pazura wyspowiada się na żywo? Program - nie dość, że został nagrany wcześniej - to jeszcze według "Press", prawnik Pazury kazał wyciąć jedno zdanie. "Autoryzacja była warunkiem rozmowy" - tłumaczy współprowadzący program Tomasz Sekielski.
- Pazura w TVN: Mam złamane skrzydła
- Agent Tomek został mecenasem sztuki
- Marczuk-Pazura odchodzi z "You Can Dance"
- Pazura nie poszła do łóżka z agentem Tomkiem
- Marczuk-Pazura: Agent chciał mnie uwieść
- Mucha wygryzła Pazurę. Zarobi 200 tysięcy
- Jaka afera? Pazura wraca do telewizji
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rozmowa została nagrana w poniedziałek po południu, wyemitowano ją o 22:30. Pierwszymi widzami wywiadu Andrzeja Morozowskiego i Tomasza Sekielskiego z Weroniką Marczuk-Pazurą byli ona sama i jej prawnik. Sprawdzali, czy Marczuk-Pazura nie powiedziała czegoś, co mogłoby jej zaszkodzić - donosi "Press".
Była żona znanego aktora jest podejrzana o powoływanie się na wpływy oraz żądanie i przyjęcie łapówki. Została zatrzymana przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a następnie wypuszczona po wpłaceniu 600 tysięcy złotych kaucji. Wywiad w ”Teraz my!” był pierwszym, jakiego udzieliła od czasu zatrzymania - precyzuje "Press".
Jak podaje miesięcznik na swej stronie internetowej, na prośbę prawnika z rozmowy wycięto jedno zdanie. Chciał ingerować jeszcze w inną wypowiedź, ale autorzy ”Teraz my!” mu to wyperswadowali. "Nie mogę powiedzieć, co wypadło, ale nie miało to merytorycznego wpływu na wywiad. Nie zostało wycięte żadne pytanie" - zapewnia Tomasz Sekielski.
Jednak, jak przypomina "Press", widzowie nie zostali poinformowani, że z rozmowy przed emisją coś wycięto. Nie wyjaśniono im tego ani przed programem, ani nazajutrz w ”Dzień dobry TVN”, gdzie Tomasz Sekielski przedstawiał kulisy tego wywiadu.
"Autoryzacja, zabieg nieznany na Zachodzie, jest tu absurdem" - komentuje Amelia Łukasiak, była dyrektor programów informacyjnych telewizji Puls. "W przypadku Weroniki Marczuk-Pazury problem jest tym większy, że jest ona kojarzona z TVN. Wygląda to więc na faworyzowanie swoich ludzi".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!