Zarzuty za "lewe" wyceny dla Kościoła
Będzie sądowy finał afery korupcyjnej wokół komisji, przyznającej Kościołowi rekompensaty za grunty zagrabione w czasach PRL. Gliwicka prokuratura chce postawić zarzuty biegłym zaniżającym wartość ziemi, o którą starali się zakonnicy. Dzięki "lewym" ekspertyzom duchowni dostawali grunty warte nawet osiem razy więcej, niż sami wykazywali.
- Korupcja w komisji kościelno-rządowej?
- Łapówki w komisji kościelnej? ABW przeszukuje
- Rekompensaty za zwrot majątku Niemcom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak podaje RMF, według prokuratury część wycen przedstawionych przez duchownych była dramatycznie zaniżona. Chodzi m.in. o ziemię odzyskaną przez stowarzyszenie związane z krakowskim zakonem Albertynek - blisko 1500 ha przejętych między innymi na Śląsku.
Jak sprawdzili prokuratorzy, pierwsze wyceny gruntów zaniżały ich wartość nawet kilkukrotnie. Jedna z działek, wyceniona przez biegłych powołanych przez duchownych na dwa miliony złotych, jest warta - według biegłych prokuratorskich - aż osiem milionów złotych. Ten proceder pozwalał zakonom odzyskać o wiele więcej gruntów niż rzeczywiście im się należało - podaje RMF.
Zarzuty mają usłyszeć właśnie powołani przez pełnomocnika duchownych biegli, którzy tak drastycznie zaniżali wartość spornych gruntów.
Komisję Majątkową powołano 18 lat temu. Na swoim koncie ma ona ponad 3 tys. decyzji o zwrocie majątku lub rekompensacie pieniężnej za kościelne dobra utracone w czasach komunizmu. W skład komisji wchodzą przedstawiciele rządu i Kościoła. Stronę rządową powołuje szef MSWiA, natomiast stronę kościelną - Episkopat.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!