Adamek: Ojciec Rydzyk to kozak
- Bokser za ciężki. Zapłaci na dom dziecka
- Rydzyk karci PiS za lustrowanie Wielgusa
- Gej dzwoni do Radia Maryja. "Coś przerwało"
- Tysiąc klientów dziennie dla ojca Rydzyka
- Adamek rezygnuje z mistrzowskiego pasa
- Gołota: Nie chciałem walczyć z Adamkiem
- Trener Adamka: Mamy respekt dla Gołoty
- Tusk o walce stulecia: Niech wygra starszy
- Ojciec Rydzyk: Buzek wybrany "gdzieś tam"
- Walka stulecia! Adamek zlał Gołotę!
- Skarbówka uderza w ojca Rydzyka
- Nie ma już prawie biletów na walkę stulecia
- Adamek: Nikogo się nie boję
- Gołota cięższy od Adamka o prawie 20 kg
- Miał walczyć przed Gołotą. Jest zatrzymany
- Gołota na ratunek zatrzymanemu bokserowi
- Oto prawdy i mity o Andrzeju Gołocie
- Chcesz być prezesem? Idź na politechnikę
- Amerykanie sędziami w walce Gołoty i Adamka
- "Jestem przeciwny walce Gołoty z Adamkiem"
- Michalczewski: Faworytem jest Adamek
- Adamek: Gołota nie jest moim przyjacielem
- "Proszę Boga, żeby nic im się nie stało"
- Bracia Kliczko: Dajcie nam Adamka!
- Adamek wyżył się na policjancie
- Rydzyk błaga o datki dla Radia Maryja
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gołota długo pozostawał dla Adamka idolem. Kiedy "Góral" stawiał pierwsze kroki w amatorskim boksie, Gołota był już gwiazdą wagi ciężkiej. "Gdy Tomek na początku 2005 roku wyjechał do USA, Andrzej przygarnął go, pokazał wszystko, oprowadził. Ja dalej wierzę, że ich konflikt to tylko wielki show. Takie waśnie spory wymyślają menedżerowie, nie oni" - łudzi się Gawron. Konflikt jednak był, i to poważny. Niewiele brakowało, by sprawa znalazła się w sądzie. O co poszło? O prywatną rozmowę, podczas której Adamek powiedział o jednym ze znajomych: "Przecież to alfons, Gołocie dziwki przysyłał".
Ta nieoficjalna wypowiedź została przez rozmówcę Adamka potajemnie nagrana. Kiedy dotarła do Gołoty, ten się wściekł. "Obraził mnie i moją żonę, zapłaci za to, co powiedział" - oznajmił. Sprawa ostatecznie nie trafiła do sądu dzięki interwencji Rozalskiego. Adamek musiał jednak przeprosić i zapłacić odszkodowanie. W sobotę w Łodzi nie dojdzie więc do pojedynku kolegów. Co najwyżej byłych kolegów.
Na weselu będą pić za Tomka
Dopiero kilka dni temu okazało się, że Adamek i Gołota będą walczyć o pas międzynarodowego mistrza organizacji IBF. Wcześniej miał być to pojedynek tylko o prestiż. "Nie oszukujmy się. Od początku chodziło przede wszystkim o kasę. Jak się jest zawodowcem, to wie się, że kariera trwa krótko, zarabiać trzeba, a nie wybrzydzać" - ocenia Gawron. "<Góral> na pewno sobie poradzi. Musi szukać pieniędzy, bo nie będzie boksował całe życie. A wiadomo, największe pieniądze są w wadze ciężkiej" - uspokaja Dariusz Kudzia, trener i wiceprezes klubu bokserskiego Cios Adamek. "Znamy się od podstawówki, razem jeździliśmy na dyskoteki i muszę przyznać, że zawsze był lwem parkietu" - śmieje się Kudzia. Kolegę wspomina jako rozrabiakę, ale z charakterem. "Bardzo sprawny fizycznie, świetny talent ruchowy, razem tańczyliśmy w zespole góralskim Gronicek. Machał ciupagą aż miło, niczym rasowy góral".
Na fali sukcesów kolegi Adamka Kudzia założył w Gilowicach szkółkę bokserską, nad którą mistrz świata objął patronat. "Sprzętu, który Tomek załatwił dla klubu, wystarczy nam jeszcze na parę lat".
Młodzi bokserzy z Ciosu Adamka często dopingują patrona podczas jego walk. "Jedziemy oczywiście do Łodzi. Bierzemy ze sobą flagę „Gilowice” oraz naszą, klubową" - mówi Kudzia. "Oj, będzie gorąco".
Na tę walkę czeka cała Polska. Jak będzie wyglądać? Stefan Gawron: "Adamek zawsze walczył defensywnie, i tak zapewne będzie w sobotę. On woli uderzyć raz, ale nie dostać przy tym żadnego ciosu, niż trafić trzy razy, a przy tym dostać dwa razy po głowie. Adamek nie atakuje również na konferencjach prasowych przed pojedynkiem. Spokojnie i cicho siedzi za stołem, od robienia show jest Gołota. "Tomek przed walkami tłumaczy mi: <Mama, ja mogę przegrać, to jest boks, jeden cios i koniec>" - mówi pani Adamkowa. "W sobotni wieczór będziemy bawić się na rodzinnym weselu. Moja wnuczka wychodzi za mąż. Na pewno wszyscy będą za Tomka pić. Jak wygra, upiją się na wesoło, jak przegra - z żalu" - śmieje się mama pięściarza.
Im bliżej walki, tym częściej w snach pani Anny pojawia się syn: "Widziałam go na ringu w białych adidasach i skarpetkach. Wyglądał dobrze. W tym śnie stoję pod ringiem i pytam: A Andrzej przyjechał? Bo byłby cyrk, jakby nie? I odpowiada mi Rozalski: Wszystko jest możliwe..."






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!