Nagi biust Koteckiej kosztował 60 tysięcy
Dziennikarka i przyjaciółka Zbigniewa Ziobry Patrycja Kotecka triumfuje. Za publikację jej zdjęcia z nagimi piersiami sąd nakazał "Super Expressowi" zapłacenie jej 30 tysięcy złotych odszkodowania. Drugie 30 - jak wyjaśnia dziennikowi.pl sama Kotecka - pójdzie na walkę z rakiem piersi.
- Ziobro się żeni. W przyszłym roku
- Kotecka pożegnała się z TVP
- Koniec śledztwa w głośnej sprawie Ziobry
- Kotecka wraca do TVP. Będzie w zarządzie?
- Przyjaciółka Ziobry powróci do TVP?
- Ziobro płaci mandaty za Patrycję
- Ziobro wije gniazdko w Brukseli dla Patrycji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawa ciągnie się od grudnia 2007 roku - przypomina press.pl. Wtedy właśnie na okładce "Super Expressu" pojawiło się rozebrane zdjęcie Patrycji Koteckiej opatrzone tytułem "Naga prawda o Koteckiej".
Ówczesna wiceszefowa Agencji Informacji TVP wytoczyła gazecie proces. Zdjęcie pochodziło bowiem z kampanii przeciw rakowi piersi, w której Patrycja Kotecka - wtedy 17-letnia modelka - dała się uwiecznić w czasie badania biustu. Fotografia ilustrowała w tygodniku "Naj" publikację o raku piersi i diagnozowaniu nowotworu metodą biopsji.
>>>Przyjaciółka Ziobry wróci do TVP?
Pierwszy wyrok sądu był dla dziennikarki korzystniejszy - przyznano jej bowiem wtedy 50 tysięcy złotych odszkodowania i 30 tysięcy złotych dla Polskiego Towarzystwa Badań nad Rakiem Piersi. "Super Express" złożył jednak apelację. Kolejny sąd zmniejszył kwotę odszkodania dla Koteckiej - do 30 tysięcy złotych.
"Nie przegraliśmy, bo sąd zmniejszył kwotę i nie nakazał przeprosin w telewizji" - przekonuje w rozmowie z Press.pl redaktor naczelny bulwarówki Sławomir Jastrzębowski. "Ten wyrok ogranicza wolność słowa. Zdjęcie kupiliśmy legalnie, a społeczeństwo ma prawo wiedzieć, czym zajmowała się Patrycja Kotecka mając 17 lat" - dodaje Jastrzębowski.
Innego zdania jest dziennikarka. "Mam nadzieję, że przegrany proces skłoni kierownictwo SE do refleksji , że branie udziału w nagonce i używanie do tego tak obrzydliwych i nikczemnych metod rujnuje reputację gazety" - napisała w oświadczeniu Patrycja Kotecka.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!