Prokurator zdradzał tajemnice ws. Olewnika
Prokurator Piotr Jasiński z Olsztyna, specjalista od porwań, zdradzał szczegóły śledztwa w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika lokalnemu biznesmenowi. Centralne Biuro Śledcze przypadkowo odkryło przeciek od Jasińskiego - ujawniają "Rzeczpospolita" i "Superwizjer" TVN.
- Posłowie na tropie auta Olewnika
- Tak świadek koronny wrobił superpolicjanta
- Rutkowski: Nie wziąłem miliona od Olewnika
- Porwanie Olewnika: Policjanci zacierali ślady
- "Policja chroniła morderców Krzysztofa"
- Ojciec Olewnika wskaże winnych polityków
- Wassermann opuścił komisję śledczą
- "Nikt nie zlecał zamordowania Olewnika"
- "Sprawa Olewnika to jeden wielki dramat"
- Prokuratorów nie obchodził Olewnik
- Tak żyją świadkowie koronni. Wielu pęka
- Komisja śledcza od Olewnika pod ochroną?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piotr Jasiński uchodzi za specjalistę od uprowadzeń. Gdy olsztyńska prokuratura w 2006 roku przejęła śledztwo w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika, to on je prowadził i zbierał pochwały. Jednak "Rzeczpospolita" i "Superwizjer" TVN po własnym śledztwie dotarły do szokującej prawdy. Prokurator Jasiński o szczegółach postępowania informował olsztyńskiego biznesmena Wojciecha K.
Kim jest Wojciech K.? "Był rezydentem Pruszkowa w Olsztynie, bardzo niebezpieczny człowiek" - mówi "Rzeczpospolitej" Jarosław S. ps. Masa, najważniejszy świadek koronny w Polsce. Jasiński opowiadał biznesmenowi o śledztwie od samego początku, zapewniał: "Sprawa się rozwija, ale spokojnie - jest pod kontrolą".
Nieprawidłowości w śledztwie dotyczącym Olewnika wyjaśniają dziś prokuratorzy z Gdańska - czytamy w "Rzeczpospolitej". Sam Jasiński, po dzisiejszej publikacji, mówi, że "nie ma nic do ukrycia i sobie do zarzucenia".
Prokurator poinformował PAP, że "na razie nie chce komentować" artykułu gazety, w którym są - jak powiedział - "kłamliwe doniesienia". Pytany, czy w związku z tym rozważa pozwanie autorów artykułu, odpowiedział, że "w pierwszej chwili" taki krok przyszedł mu do głowy.
"Na razie, podkreślam na razie, wstrzymuję się z komentarzami" - powiedział Jasiński. Dziś stawił się w pracy w Prokuraturze Okręgowej w Olsztynie i, jak powiedział, normalnie pracuje.
Rzecznik tej prokuratury Mieczysław Orzechowski powiedział PAP, że zgodnie z przepisami wynikającymi z ustawy o prokuraturze, prokurator Piotr Jasiński jest nadal czynnym prokuratorem zatrudnionym w wydziale V śledczym PO w Olsztynie.
"Jest przeciwko niemu prowadzone postępowanie dyscyplinarne. Nie mogę na temat postępowania wypowiadać się, ponieważ prowadzone jest z wyłączeniem jawności" - powiedział Orzechowski. Podkreślił, że kiedy to postępowanie zostało wszczęte, prokurator przełożony nie znalazł podstaw do tego, by zawiesić Jasińskiego w wykonywaniu czynności służbowych.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!