Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Palacze od samej kołyski

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 13:02 | Komentarze: 0 | skomentuj
Palacze od samej kołyski

Palacze od samej kołyski / Shutterstock

Paląca matka, której kontakt z niemowlęciem jest najczęstszy, dwa razy bardziej szkodzi zdrowiu dziecka niż palący ojciec - pisze DZIENNIK. Według naukowców, już niemowlaki są zatrute pochodnymi nikotyny z papierosów ich rodziców.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dzieci palaczy zostają zawsze palaczami? Tak - nawet wtedy, gdy nigdy nie wezmą papierosa do ust. Naukowcy z University of Warwick i University of Leicester odkryli, że w organizmach niemowląt, których rodzice palą, dawka pochodnych nikotyny przewyższa normę ponad pięciokrotnie, donosi "Archives of Disease in Childhood". Oznacza to, że już trzymiesięczne dzieci są biernymi palaczami.

Brytyjscy naukowcy przebadali 104 niemowlęta. Ok. 70 proc. z nich miało rodziców palaczy, którzy średnio wypalali 16 papierosów dziennie. Pozostałe pochodziły z rodzin niepalących. Naukowcy zbadali, ile w organizmach dzieci jest kotyniny, czyli substancji chemicznej, która powstaje podczas rozpadu jednego z głównych składników tytoniowego dymu - nikotyny.

Okazało się, że w wieku trzech miesięcy dzieci palaczy miały ok. 5,5 razy wyższy poziom kotyniny w moczu niż ich rówieśnicy, których rodzice nie palili. Oczywiście najwięcej tej substancji było u maluchów, których oboje rodzice byli palaczami. Natomiast w rodzinach, gdzie tylko jedno z rodziców sięgało po papierosy, zdecydowanie bardziej narażone na wdychanie dymu były dzieci palących matek. U tych niemowląt uczeni odnotowali podwyższony blisko 4 razy poziom kotyniny. Palący ojciec przyczyniał się "tylko" do dwukrotnego wzrostu tej substancji chemicznej w organizmie dziecka.

Niemowlaki, które spały w łóżku razem ze swoimi rodzicami palaczami, były również bardziej narażone na zatruwanie się nikotyną. Według naukowców, prawdopodobnie wiąże się to z osiadaniem cząsteczek dymu na ubraniu i pościeli, z którymi dziecko śpiące z rodzicami ma większą styczność.

Choć już sama nikotyna poważnie zagraża zdrowiu dzieci, bo np. działa pobudzająco na układ krwionośny, to nie ona jest najbardziej szkodliwym składnikiem dymu tytoniowego. Obok nikotyny w dymie tytoniowym znajduje się blisko 4000 substancji chemicznych. Wpływ większości z nich na organizm człowieka nie jest dobrze poznany.

Jednak jak dowodzą liczne badania naukowe, przynajmniej 50 z nich ma działanie rakotwórcze. Tymczasem przeprowadzone w 1998 r. w Wielkiej Brytanii badania wykazały, że 40 proc. dzieci do piątego roku życia wdychało w domu dym tytoniowy. Według uczonych to właśnie może być pośrednią przyczyną śmierci blisko 6 tys. dzieci rocznie w Wielkiej Brytanii. Część z nich związana była z tzw. syndromem nagłej śmierci łóżeczkowej, która zdarza się częściej dzieciom matek, które palą.

Wielka Brytania już zareagowała na najnowsze doniesienia uczonych dotyczące zagrożeń, jakie niesie ze sobą bierne palenie. W zeszłym tygodniu władze walijskiego hrabstwa Monmouthshire ogłosiły, że tylko osoby niepalące mogą zostać zastępczymi rodzicami dla dzieci adoptowanych w tym hrabstwie. Wprowadzenie tego przepisu ułatwił raport Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC) działającej przy Światowej Organizacji Zdrowia. Raport wymienia zagrożenia dla zdrowia osób niepalących, jakie wywołuje kontakt z dymem tytoniowym.

Są to zarówno "drobne" dolegliwości, jak zwiększone ryzyko próchnicy zębów mlecznych u dzieci, zapalenie spojówek, szybsze starzenie się skóry, jak i choroby najpoważniejsze, grożące śmiercią: niedokrwienie serca, które może prowadzić do zawału, udar mózgu, rak płuc i inne schorzenia układu oddechowego, jak astma i POChP (przewlekła obturacyjna choroba płuc).

Według przestawionych w raporcie danych, w 2002 r. na choroby wywołane wdychaniem tytoniowego dymu zmarło blisko 20 tys. niepalących Europejczyków.

Agnieszka Szymczak
Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl