• ~miki
    (2011-07-29 21:12)
    Na życzenie Lecha Kaczynskiego, który miał kłopoty z doświadczonymi pilotami i ścigał ich karnie i dyscyplinarnie za niewykonywanie jego poleceń podczas lotu /vide lot do Gruzji w 2008r/, samolotem dowodził młody, świeżo awansowany kapitan. Gwarantowało to prezydentowi, że bez przeszkód będzie komenderował samolotem. Na pokładzie nie było rosyjskiego lidera-nawigatora bo zrezygnowała z jego usług strona polska wystosowując formalne pismo do Rosjan,twierdząc, że załoga zna rosyjski język i procedury. Nieoficjalnie wiadomo, że minister Szczyglo komentował, iż Rusek nie będzie mu się pętał po samolocie. Start zaplanowano na 06:00, jednak kancelaria prezydenta, aby się lepiej wyspać, przesunęła go na 07:00.
    Kapitan Protasiuk początkowo odmówił startu, gdyż nie otrzymał prognozy pogody ze stacji meteo. Start wymusił jednak gen. Błasik i to on, a nie dowódca samolotu zameldował prezydentowi o gotowości samolotu do startu. Jest to ingerencja w kompetencje kapitana i naruszenie procedury. Ostatecznie samolot wystartował o 07:27.
    W trakcie lotu, kontroler z lotniska polowego Siewiernyj dwukrotnie, zupełnie jednoznacznie poinformował załogę, że nie ma warunków do lądowania i zasugerował jej udanie się na lotnisko zapasowe. Pilot powinien niezwłocznie to uczynić. Jednak czekał na decyzje prezydenta, poinformowanego o sytuacji /pośredniczył dyr. Kazana/. W tym czasie prezydent kontaktował się z bratem Jarosławem. Sprawa była poważna, bo początek uroczyśtości i transmisje TV zaplanowano na 09:30. Miał to jednocześnie być triumfalny początek kampanii wyborczej Lecha. Z pewnością nie mogła się ona rozpocząć od lądowania na lotnisku zapasowym w Witebsku u Łukaszenki.
    Jaka była decyzja prezydenta możemy wywnioskować po obecności gen. Błasika w kokpicie i po tym ze pilot podjął próbę podejścia na wysokośc decyzji /100 m/. Jednak kpt.Protasiuk schodził ze zbyt dużą prędkością opadania – 9 m/s zamiast 4 m/s – a nastepnie nie widząc ziemi chciał odejść na drugi krąg na automacie wciskając przycisk „odejście”. Jednak ten przycisk nie działał na lotnisku polowym Siewiernyj pozbawionym systemu ILS /Instrumental Landing System/. Załoga z niezrozumiałych powodow ignorowała tez ostrzeżenia Terrain ahead /Ziemia z przodu/, i instrukcje Pull up !/Ciągnij w górę!/ nadawane automatycznie przez system TAWS. Dopiero zobaczywszy drzewa na kursie samolotu /6 sekund przed katastrofą/ kpt. Protasiuk podjał rozpaczliwą próbę recznego poderwania samolotu. Było już jednak za poźno.
    Kontrolerzy z Siewiernego /było ich trzech/ zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa, lecz bali się zamknąć lotnisko, kontaktowali się ze swoimi przełożonymi, ale nie dostali jasnych instrukcji. Mieli na ten temat rozbieżne zdania. Wiedzieli, że odsyłając samolot prezydencki znanego z rusofobii L.Kaczynskiego na zapasowe lotnisko, wywołają skandal międzynarodowy – BOHATERSKI POLSKI PREZYDENT, KTÓREMU NIESTRASZNA MGŁA I PRYMITYWNE LOTNISKO, NIEDOPUSZCZONY NA UROCZYSTOSCI KATYŃSKIE PRZEZ ROSJAN !
    Pozostały przy życiu Lech Kaczyński i jego dwór z pewnością wykorzystaliby tę okazje do antyrosyjskiej kampanii oszczerstw, a ich zbawcy staliby się kozłami ofiarnymi i być może ponieśliby konsekwencje służbowe. Wszak kilkadziesiąt minut wcześniej znacznie mniejszy - co trzeba dodać - Jak-40 wylądował, zresztą w lepszych warunkach, choć poniżej wymaganego minimum i bez formalnej zgody z wieży kontrolnej (!)
    Generalnie zarówno załoga samolotu, jak i kontrolerzy mieli do wyboru, albo postępować racjonalnie i ponieść konsekwencje służbowe, albo poddać się presji zadufanych w sobie ignorantów na najwyższych stanowiskach. Rezultat znamy.
  • ~starsz pani
    (2011-07-30 21:38)
    Z czego zrobiony był ten samolot,wyglada jak byłby zrobiony z papieru .Mata brzozka oderwała pół skrzydla .przy ok 2oo km /h rozleciał się w kawałki wysokość też niewielka.ps fajnie że Pan prezydent sadzi byki ortograficzne bo ja też.Jak teraz wytłumaczyć dzieciom ,że trzeba pisać i mówic poprawnie.
  • ~aniger
    (2011-07-30 01:15)
    ha-ha-ha...Czy te zdjęcia zrobili nasi eksperci? Ci, którzy to j u ż 10.04.2010 byli w Smoleńsku, a potem jeszcze "ciężko" pracowali-badali szczątki samolotu?
  • ~rasputin
    (2011-07-30 02:15)
    POmroczna SWOLOCZ !!!Bekniecie za to !!!
  • ~EWA KOBY
    (2011-07-29 23:51)
    TO DUCHY POLEGLYCH W KATYNIU NIEDOPUSCILI DO LADOWANIA WOLELI ROZMAWIAC JAK ROWNY Z ROWNYM
  • ~Kasander
    (2011-07-30 02:20)
    Czytam o tym zdarzeniu
    I wracają wspomnienia
    do systemu innych wartości
    który dawno odpłynął
    lub „bardzo się zmienił”
    albo czytaj do mojej młodości

    miałem wuja co słynął
    z opowieści wojskowych
    bo "w kamaszach"
    spędził pół życia

    kiedy wuj był w humorze
    opowiadał:
    ... za morzem
    chyba czarnym lub jakoś podobnie
    z poligonu wieść przyszła
    do ważnego ministra
    że o mało nie spadły mu spodnie

    siedmiu sztab generałów
    miało przygodę małą
    co skróciła okres ich życia
    każdy z tych nieszczęśników
    miskę grzybków zjadł całą
    spustoszyły generalskie jelita

    jedzie ważny minister
    otoczony w komisje
    aby sprawę zbadać naocznie
    a gdy dotarł nie siada
    lecz natychmiast spowiada
    generała co spojrzenie miał mroczne

    już generał prowadzi
    do namiotu pod strażą
    gdzie złożeni są delikwenci
    tam minister zaczyna
    komisyjne spowiedzi
    a generał nie kryje niechęci

    nagle w geście tryumfu
    dłoń wskazuje na głowę
    generała co leżał w środku
    to jest dziura po kuli
    co mi pan tu pie...duli
    że od grzybków był odszedł
    do przodków

    a generał spokojnie
    nawet nie drgnie powieka
    odpowiada :..a tak rzeczywiście
    ten zastrzelił się w klubie
    bo on grzybków nie lubił
    a niestety był także na liście
  • ~wikary
    (2011-08-03 23:26)
    Winston Churchill powiedzial;
    "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. najdzielniejszy pośród dzielnych, PROWADZONY PRZEZ NAJPODLEJSZYCH WŚRÓD PODŁYCH."

    WYPOWIEDZ CHURCHILLA PASUJE JAK ULAL DO GNID z klubu gazety ANTYpolskiej takich jak zdegustowany i im podobnym slugom PULKOWNIKA KGB ZE STACJAMI PRZEKAZNIKOWYMI ZA URALEM , UZYWANYMI ZA DARMO ZA APROBATA PUTINA.
  • ~Jawor
    (2016-02-20 12:29)
    duraków ci u nas jednak nie brakuje,a jednym z nich jest z pewnością "antyjudasz".Po pierwsze pisze nie na temat,a po drugie nie przestrzega świętej zasady,że o zmarłym mówi się dobrze,albo nie mówi się nic.Czterech żywotów by ci duraku zbrakło, aby dokonać tego czego dokonał Bartoszewski,a takim Człowiekiem jakim był On nie będziesz nigdy.
  • ~Kasander
    (2011-07-30 01:54)
    Witajcie w bantustanie Europy
    witaj śmieszny głupi chłopaku
    po angielsku już jest odpowiedź
    na “prawdziwe” rewelacje MAK-u

    szkoda czasu na komentarze
    ruska wersja poszła na zachód
    w niej jesteśmy krajem idiotów
    samobójców ignorantów pijaków

    Ja zwolennik pisuarów
    i ogólnie ciemna masa
    trącam taki temat stary
    dlaczego kilometr od pasa

    choćby mgła była jak mleko
    piloci idioci skończeni
    pijany generał w kokpicie
    kilometr od pasa na ziemi

    nie mieści mi się w umyśle
    a znam się troszeczkę na sprzęcie
    kilometr przed pasem umyślne
    nagłe z ziemią zetknięcie

    kilometr za pasem kupuję
    kupuję sto metrów przed pasem
    kilometr przed pasem jest chryja
    powinni być ponad lasem
  • ~kontakton
    (2012-01-16 13:47)
    NIE BYŁO ŻADNEJ KATASTROFY W SMOLEŃSKU...to co wisać na tych zdjęciach to jakiś złom tam przywieziony...
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.