• ~Krol siegmund
    (2012-10-05 19:37)
    A to Polska właśnie. Moja Polska

    Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2012-10-05

    Gdy dochodząc do kościoła św. Aleksandra, ujrzałam biało-czerwone morze powiewających flag, sztandarów i rzesze ludzi wypełniających plac Trzech Krzyży, a za moimi plecami zobaczyłam następne ogromne fale podążających w tym kierunku, poczułam niewymowną radość.

    Ale największe wzruszenia i radosne uniesienia były dopiero przede mną. Nim rozpoczęła się Msza Święta, na stopniach ołtarza stanęli aktorzy prezentujący program patriotyczny. To był wielki, artystyczny teatr. Słowa naszych największych poetów, wieszczów oraz fragmenty współczesnych tekstów największych Polaków głosami wybitnych aktorów wybrzmiewały jak dzwony obwieszczające budzenie się Polski prowadzące do nowego zmartwychwstania. Zmartwychwstania Rzeczypospolitej.

    Halina Łabonarska, autorka scenariusza programu, rozpoczynając spotkanie fragmentem swojego autorskiego spektaklu “Polsko, Ojczyzno moja”, wskazała kierunek, w jakim to poetyckie spotkanie artystów i widzów będzie podążać. “Polsko, zdeptano Cię wiele razy, ręce były przybite, zniewolone umysły, ale serce nie umarło” – mówiła aktorka słowami poety. A skoro najważniejszy organ, serce Ojczyzny, nie umarł, to wszystko inne można uleczyć. Idea programu artystycznego wyraźnie skierowana była ku budowaniu, ku krzepieniu i podnoszeniu na duchu, co z kolei ma prowadzić do odrodzenia, do zmartwychwstania Ojczyzny. Tak jak w końcowych słowach zaprezentowanego przez Annę Chodakowską wiersza “Polska” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego: “Poeci, ja zwiastuję wam drugie zmartwychwstanie”.
    Przebudzenie z chocholego snu

    Ale żeby ono nastąpiło, trzeba się przebudzić z chocholego snu. Bo analogia dzisiejszej sytuacji uśpionego społeczeństwa polskiego z ostatnią sceną “Wesela” Wyspiańskiego, gdzie słomiany chochoł, uśpiwszy społeczność weselników, dyryguje nimi, jak chce, jest wyraźna. W pamiętną sobotę, 29 września 2012 roku, okazało się, że do przebudzenia znakomicie służy wielkie słowo poetyckie wypowiedziane przez znakomitych aktorów.

    Od czasów Wyspiańskiego dzieli nas ponad sto lat, a przecież jego wołanie w “Wyzwoleniu” o Polskę wolną, sprawiedliwą, godną, suwerenną jest tak nam bliskie, tak dzisiejsze, tak nas krzepiące i tak bardzo potrzebne: “Jest tyle sił w narodzie, jest tyle mnogo ludzi, niechże w nie wstąpi duch Twój i śpiące niech pobudzi”. Wspaniała, wręcz wzorcowa interpretacja fragmentów dramatu w wykonaniu Mirosławy Marcheluk uwydatniała moc słów poety. A wyjątkowe miejsce, rzesze publiczności i naturalna scenografia z dominantą barw narodowych nadawały dodatkowych znaczeń słowom Wyspiańskiego. A także i słowom Mickiewicza: “Człowieku, gdybyś wiedział, jaka twoja władza. (…) Ludzie, każdy z was mógłby samotny, więziony, myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony”. Anna Chodakowska, doskonale artystycznie wypowiadając te znane strofy z “Dziadów”, odczuwała pewnie tę wyjątkowość sytuacji. Tak jak i Ryszard Jabłoński prezentujący piękny wiersz Zygmunta Krasińskiego “W twoim ze śmierci ku życiu odrodzie”, czy Ryszard Mróz spokojnie, refleksyjnie mówiący fragment tekstu Karola Wojtyły – Jana Pawła II “Myśląc Ojczyzna”, a także Piotr Bajor znakomicie interpretujący wiersz Juliusza Słowackiego “Kiedy prawdziwie Polacy powstaną”. Ale nie tylko nasi wielcy klasycy i słowa Ojca Świętego Jana Pawła II budziły Polaków w tę pamiętną sobotę na placu Trzech Krzyży. Także poezje współczesnych poetów: Joanny Kulmowej i Ernesta Brylla, w świetnej, pełnej dynamiki interpretacji Katarzyny Łaniewskiej zabrzmiały jak zawołanie do podjęcia konkretnego działania. I to już, natychmiast.
    Kapłani – prorocy

    Nie mogło w tym miejscu i w tak ważnej sprawie, w jakiej zgromadziliśmy się, zabraknąć słów wielkiego kaznodziei i proroka polskich dziejów księdza Piotra Skargi. Zaprezentowany przez Halinę Łabonarską z najwyższą maestrią aktorską fragment jego “Kazań sejmowych” wybrzmiał jak dzwon budzący nasze sumienia i zarazem ostrzegający: “Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłumoczki i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie, i mniema, że się sam miłuje, a on się sam gubi. Bo gdy okręt obrony nie ma, i on ze wszystkim, co zebrał, utonąć musi”.

    Można powiedzieć, że kontynuacją wołania ks. Skargi stały się słowa innego wielkiego kapłana i wielkiego patrioty, jednego z najwybitniejszych Polaków, Prymasa Tysiąclecia, księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego. Fragmenty jego kazań doskonale zaprezentowała Barbara Dobrzyńska. Aktorka dobitnie zaakcentowała te miejsca w homilii, których aktualność jest wprost niesamowita: “Jesteśmy u siebie, we własnej Ojczyźnie. Mamy więc prawo czuć się jak u siebie w domu. Do nas należy decydować o takim czy innym kierunku naszego życia i bytowania. Od tego bowiem zależy suwerenność Narodu. Wrogowie starali się zawsze Naród upodlić (…). Wrogów Narodu Polskiego poznajemy po tym, jak odnoszą się do Boga i do moralności chrześcijańskiej. Jeśli w czym mamy okazać miłość Ojczyźnie, to nie odchodzić od niej w chwili próby”. Słowa Prymasa Wyszyńskiego powinny dziś być dla nas drogowskazem.
    Historia zatoczyła koło

    Kiedy na zamknięcie tej części programu artystycznego – po słowach Haliny Łabonarskiej o Annie Walentynowicz, że ofiara jej tragicznej śmierci i tego, co wydarzyło się ostatnio z zamianą ciał, nie pójdzie na marne, lecz otworzy drogę do prawdziwej wolności Polski – zabrzmiała pieśń “Ojczyzno ma” i wszyscy wokół mnie podnieśli się i stojąc na baczność, śpiewali, wzruszenie było tak silne, że nie mogłam opanować łez. Powrócił obraz sprzed lat: rzesze ludzi, ks. Jerzy Popiełuszko i Msze Święte za Ojczyznę. Dla mnie “Obudź się, Polsko!” jest kontynuacją tamtych przeżyć, wielką Mszą za Ojczyznę, z potężnym wybrzmieniem wołania Polaków o wolność słowa i prawdę. Historia zatoczyła koło. Od Anny Walentynowicz zaczęła się “Solidarność”. A teraz? Czy od Anny rozpocznie się odrodzenie Polski?

    A później, gdy już pod koniec Mszy Świętej o. dr Tadeusz Rydzyk odniósł się do Wyspiańskiego, wywołując do mikrofonu aktorów Halinę Łabonarską i Ryszarda Mroza, by odegrali scenę z “Wesela” ze słynnym cytatem pointującym dialog Panny Młodej i Poety: “A to Polska właśnie”, otrzymaliśmy wspaniały epilog tego doskonałego programu, a właściwie spektaklu artystycznego, zrealizowanego i wykonanego na najwyższym poziomie aktorskim. Ale też i na znakomitym poziomie wokalno-muzycznym w wykonaniu wspaniałych solistów i świetnej Orkiestry Koncertowej “Victoria” z Warszawy-Rembertowa pod dyrekcją płk. rez. Juliana Kwiatkowskiego.
  • ~Nadal Polska nie ma gospodarza
    (2012-10-05 18:49)
    Jak to po roku 1989 miało być dobrze a jak do Unii my weszli to miało nie być łapowników,oszustwa i innej patologii.A co jest to widać. Polacy wpadli z dachu pod rynne.
  • ~Bik
    (2012-10-05 18:04)
    Tusku, wywieziemy cię na wózku! ? Tak protestują pielęgniarki ? ... No to ... sukcesow ... w ramach Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
  • ~beton
    (2012-10-05 18:24)
    Co tu się dzieje na forum? Co za POrąbańce się uaktywniły. Czyżby wierchuszka kazała?
  • ~gorszy polak
    (2012-10-05 18:10)
    juz raz wywozilyscie kaczynskiego a wtedy zagluszono wam komorki i byl klopot moze teraz sie uda
  • ~bufetowy
    (2012-10-05 18:35)
    Panie Palikot - zanieść prezerwatywy i różowe penisy !
  • ~widz
    (2012-10-05 18:16)
    Na wózku powinni wywieść Kaczyńskiego, bo całe zło bierze się od niego. To jest zły człowiek który ma diabła w sobie. On nie był, nie jest i nie będzie dobrym , spokojnym człowiekiem.
  • ~czysta prawda
    (2012-10-05 18:34)
    Wiemy, wiemy jak wasza praca wyglada najczesciej...moja tesciowa umierala, a sama musiala jesc, bo jak nie, to talerz byla zabierany...cieszyc sie, ze w ogole jest praca...panie z Ukrainy za polowe tu beda pracowac...a i mile i dobre...wiec do domu, dzieci wychowywac!
  • ~negatyw
    (2012-10-05 18:38)
    za Tuska ludzie protestują bez obawy o to że zostaną pobici jak za KAczki przez nacjonalistyczne bojówki, zwolnieni z pracy, że szykany obejmą ich rodziny jak za najgorszych, komunistycznych czasów i to jest piękne. Mają nadzieję że coś zmienią a nie że będą żałować tego do końca życia - wyjścia na ulicę. Kukiz obudź się do cholery i zmień opcję bo nie o to walczył twój Stary i nie po to by innym gotować taki los. Przyłącz się do PO i buduj lepsze jutro otwarcie, nowoczesne bez nienawiści.
  • ~bolek
    (2012-10-05 18:38)
    aco na to ryzy i jego obszczy murki, a bufetowa przyniesie ciasteczka
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.